Get Adobe Flash player
PomocKredytowa.com.pl - kredyt bez bik - kredyt bez biku, pożyczka bez bik, pożyczka bez biku, kredyt dla firm bez bik - Part 2

Provident oferuje darmowe ubezpieczenie

Każdy nowy klient, który pożyczy w Providencie co najmniej 1 tys. zł, będzie mógł skorzystać z pakietu medycznego AXA. Oferta nie ma ograniczeń wiekowych. Pakiet zapewnia pomoc w razie wypadku lub nagłej choroby.

– Jest możliwość zamówienia lekarza do domu, lekarskiej wizyty domowej, także wizyty specjalisty, pielęgniarki, fizjoterapeuty oraz transportu medycznego. Najważniejsza jest chyba jednak możliwość refundacji leków do 200 złotych na podstawie recepty – wylicza w rozmowie z Newseria Biznes Tomasz Pietruszewski, kierownik ds. rozwoju produktu i rynku w Providencie.

Drugą częścią tego ubezpieczenia są świadczenia hospitalizacyjne. Klient, jeżeli trafi do szpitala, może dostać 50 zł za każdy dzień pobytu w szpitalu, licząc od trzeciego dnia. Jest to świadczenie maksymalnie do 9 tys. złotych.

Ubezpieczenie medyczne dla kredytobiorcy jest dodatkową korzyścią z zaciągnięcia pożyczki. Faktycznie obniża jej koszt, bo pozwala oszczędzać na wydatkach zdrowotnych.

– Pakiet medyczny traktujemy jako coś, co jest realną korzyścią dla klienta, a z naszej strony możliwością budowania długotrwałej relacji z klientem – zaznacza Tomasz Pietruszewski. – Pakiet medyczny trwa rok, bez względu na to, na ile została wzięta pożyczka. Liczymy, że to jest główny benefit od nas, a nie tylko narzędzie sprzedażowe.

Jak każdy produkt ubezpieczeniowy pakiet medyczny dla klientów Providenta obejmuje ochroną wiele przypadków, pewnych jednak nie obejmuje. Obie firmy starają się, by ubezpieczeni zdawali sobie z tego sprawę.

– Przygotowaliśmy materiały, w których pokazujemy, jaki jest zakres ubezpieczenia, kiedy mówimy o korzyściach ubezpieczenia. Ale mówimy też o tych elementach, które nie są objęte ochrona ubezpieczeniową – mówi Mariusz Wójcik, członek zarządu AXA Życie. – Zależy nam na tym, by klient otrzymał pełną informację o tym, w jakim zakresie jest ubezpieczony, a w jakim nie jest ubezpieczony.

Bezpłatny pakiet medyczny ma być elementem promocji, która nie tylko przyciągnie do obu firm nowych klientów, lecz także zwiążę ich z nimi na dłużej.

– Ważne dla nas jest to, żebyśmy byli w stanie wspólnie zweryfikować proces sprzedaży ubezpieczenia – podkreśla Mariusz Wójcik. – Żebyśmy byli wspólnie z naszym partnerem pewni co do tego, że wszelkie informacje kluczowe są przekazywane klientowi. Oprócz sprzedaży bardzo ważne dla nas jest również utrzymanie tego klienta, czyli odpowiedni sposób obsługi.

Łączenie produktów ubezpieczeniowych z produktami innych firm to perspektywiczna część rynku. Pozwala zdobywać nowych klientów i rozszerzać działalność. Choć na razie to nisza rynkowa, z czasem może stać się ważną częścią sektora ubezpieczeniowego.

– Widzimy, że krok po kroku zaczynają pojawiać się na rynku nowe programy ubezpieczeniowe, które tworzone są wspólnie z rożnego rodzaju firmami – zauważa Mariusz Wójcik z AXA. – Chcemy wejść mocniej w ten segment, widzimy tutaj duży potencjał, dlatego chcielibyśmy bardziej rozwijać nowe produkty dla tego segmentu.
 
 
Jeśli są Państwo zainteresowani pożyczką zapraszamy tutaj —> ZŁÓŻ WNIOSEK ONLINE

UOKiK wszczął cztery postępowania ws. reklam usług finansowych

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowania przeciwko czterem instytucjom finansowym, podczas których sprawdzi, czy ich reklamy nie wprowadzały konsumentów w błąd, a także czy w sposób wystarczający informowano klientów o kosztach proponowanych produktów.

Jak poinformował UOKiK w komunikacie postępowania administracyjne przeciwko czterem instytucjom finansowym wszczęto 17 września. Dotyczą one: Alior Banku (kampania „Gwarancja najniższej raty”), Banku Gospodarki Żywnościowej (kampania „Orzech odsetkowy”), Euro Banku (kampania „Warto sprawdzić jakość i cenę. Kredyt gotówkowy z atrakcyjnym oprocentowaniem już od 5,7 proc.”) oraz Provident Polska (kampania „Spróbuj i zostań”).

Wątpliwości Urzędu wzbudził sposób informowania o kosztach kredytów. Ważne dla konsumentów informacje o oprocentowaniu, całkowitej kwocie do zapłaty i rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania były w niewystarczający sposób eksponowane, a czas, w którym były one wyświetlane, był nieproporcjonalnie krótki do długości całej reklamy. Według UOKiK klienci instytucji finansowych, którzy decydowali się na skorzystanie z przedstawionej w ten sposób oferty, mogli być niedostatecznie informowani o kosztach, jakie będą musieli ponieść.

Jeżeli w wyniku postępowania okaże się, że przedsiębiorcy naruszyli zbiorowe interesy konsumentów, może zostać nałożona na nich kara finansowa w wysokości do 10 proc. ubiegłorocznego przychodu.

Postępowania są efektem monitoringu rynku finansowego, jaki prowadzi UOKiK. Z komunikatu wynika, że Urząd otrzymywał sygnały o wykorzystywaniu przez niektóre instytucje braku specjalistycznej wiedzy konsumentów o produktach finansowych.

UOKiK zwraca uwagę, że błędne lub niepełne informacje przedstawiane w reklamach produktów finansowych skutkują często podejmowaniem przez konsumentów niekorzystnych dla nich decyzji. Najczęstsze problemy związane z reklamą produktów finansowych to: zbyt mała czcionka i krótki czas wyświetlania informacji o rzeczywistych kosztach, brak informacji o tym, że promocje dotyczą wybranych klientów oraz sugestie, że oferowany produkt to wyjątkowa okazja na rynku.

Jak podkreślił cytowany w komunikacie prezes UOKiK Adam Jasser, „każdy konsument ma prawo do rzetelnej, pełnej i jasnej informacji o produkcie lub usłudze finansowej, aby móc porównać oferty na rynku i podjąć optymalną dla siebie decyzję”.

„Banki i inne instytucje finansowe powinny być wzorem uczciwości kupieckiej, polegającej na tym, że na każdym etapie jasno, rzetelnie i obiektywnie informują one o warunkach, kosztach i ryzykach, a także pomagają dobrać produkt do rzeczywistych potrzeb i możliwości klienta” zaznaczył prezes UOKiK.

Czym różni się konto firmowe od osobistego?

Konta firmowe, szczególnie te dla jednoosobowych firm, są bardzo podobne do rachunków oszczędnościowo-rozliczeniowych, z których korzystają osoby fizyczne. Często korzysta się z nich przez te same systemy bankowości internetowej, co w przypadku kont osobistych. Jakie są więc różnice i po co zakładać osobne konto dla firmy?
 
Konto tylko dla przedsiębiorcy
Wydaje się, że to oczywiste, ale warto o tym wspomnieć – konto firmowe mogą otworzyć jedynie przedsiębiorcy, czyli osoby posiadające wpis do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. I choć teoretycznie dla jednoosobowej działalności nie ma prawnego wymogu posiadania takiego rachunku, przedsiębiorcy muszą dysponować oddzielnym kontem. Wynika to bowiem z regulaminów banków. Mogą one zakazywać używania kont osobistych do regulowania zobowiązań firmowych. Na płaszczyźnie użytkowej, konta firmowe przeznaczone dla tzw. IDG (indywidualnej działalności gospodarczej) są bardzo podobne do kont osobistych. Różnice pojawiają się w rachunkach dla większych firm, które dostarczają wielu funkcjonalności niepotrzebnych klientom indywidualnym: masowa obsługa płatności, dostęp wieloosobowy do systemu bankowości internetowej, wieloosobowa akceptacja płatności, czy dostęp do bieżącego finansowania handlu.
 
Porządek w historii finansowej
Dla przedsiębiorców często najważniejsze w prowadzeniu działalności jest to, żeby z łatwością utrzymać przejrzystość prowadzonych działań. Konto firmowe pozwala na oddzielenie finansów prywatnych od firmowych. Jest to ważne na co dzień, kiedy trzeba szybko zidentyfikować wpływy i kontrolować wydatki, ale przede wszystkim przydaje się na wypadek kontroli skarbowej. Jeśli przedsiębiorca dysponuje kontem, którego używa zarówno do wydatków prywatnych, jak i operacji związanych z prowadzeniem działalności, to Urząd Skarbowy uzyskuje dostęp także do informacji o operacjach prywatnych. Nie chodzi przy tym o chęć maskowania jakichś działań, ale o to, że kontroler może w takiej sytuacji podważyć część kosztów firmowych, kwalifikując je jako prywatne. Poza tym chyba nikt nie lubi gdy obca osoba przegląda jego prywatne rzeczy, w tym wydatki.
 
Różnica kosztów
Dla przedsiębiorców korzystną informacją jest ta, że zasadniczo rachunki dla firm nie są o wiele droższe od osobistych, a istnieją także darmowe konta firmowe – o nich przeczytasz więcej na kontofirmowe24.pl. Oczywiście są również takie, za które miesięcznie trzeba zapłacić kilkadziesiąt złotych, natomiast tak naprawdę niekoniecznie oferują one większe możliwości. W przypadku kont firmowych wszystkie koszty związane czy to z prowadzeniem konta, czy wydaniem i użytkowaniem karty, a także opłaty za transakcje i inne prowizje związane z używaniem rachunku do celów firmowych, można wliczyć w koszt prowadzenia działalności i w ten sposób zmniejszyć należności względem Urzędu Skarbowego.
 
Inne zasady rozliczeń
Warto zaznaczyć w tym miejscu, że jeśli przedsiębiorca nie korzysta tylko z bieżącego rachunku rozliczeniowego, ale odkłada wolne środki na kontach oszczędnościowych albo lokatach, powstają nowe obowiązki podatkowe. Na kontach osobistych tak zwany podatek Belki, czyli podatek od zysków kapitałowych (19% zysku) pobierany jest przez bank w momencie dopisywania odsetek i zauważalnie uszczupla uzyskane oszczędności. Od kapitału firmowego takiego podatku się nie pobiera, co oczywiście nie oznacza, że nie jest on opodatkowany. To jednak na przedsiębiorcy spoczywa obowiązek rozliczenia się z uzyskanych w ten sposób dochodów i odprowadzenia podatku do US. Jaka z tego korzyść? Taka, że przedsiębiorca podatku nie odprowadza w chwili zerwania lokaty, ale zgodnie z harmonogramem należności, a więc przy umiejętnym przesuwaniu kwoty zgromadzonej na zapłatę podatku, można wycisnąć z niej jeszcze odrobinę, zanim trafi na konto Urzędu Skarbowego.
 
Konto dla przedsiębiorców i konto osobiste są do siebie bardzo podobne jeśli chodzi o funkcjonalności i obsługę. Różnicują je opłaty – rachunki dla firm są nieznacznie droższe niż ROR-y (zdarzają się też o wiele droższe, niechlubne wyjątki), a także zapisy w regulaminach, które zakazują biznesowego wykorzystania kont osobistych. Nie zmienia to faktu, że oddzielenie finansów firmowych od budżetu domowego będzie korzystne nie tylko ze względu na bankowy regulamin. Na przejrzystości i porządku w finansach można tylko zyskać.

Oszczędzaj zamiast pożyczać.
Sprawdź jak uniknąć pętli kredytowej.

976ePożyczki na niskie kwoty to uciążliwy problem wielu polskich rodzin. Bierzemy kredyt na kilka tysięcy złotych, bo myślimy, że niska rata nie nadwyręży naszego budżetu.

Szybko jednak okazuje się, że nas na to nie stać. Żeby spłacić pożyczkę… Bierzemy następną. Pętla kredytowa jest kłopotem, z którego ciężko się wykaraskać. Co zrobić, by do niego nie dopuścić?

 
Dlaczego bierzemy „chwilówki”?

Pożyczki bierzemy z wielu powodów. Czasami jesteśmy nagabywani przez konsultantów telefonicznych, kusimy się na „atrakcyjną promocję”, „200 zł w prezencie”, „tablet za darmo” i tym podobne. Ludziom wydaje się, że prezent czy darmowe raty przez pierwszych kilka miesięcy uzupełnią różnicę pomiędzy wartością pożyczki a spłacaną przez nas kwotą.

Umowy na „chwilówki” często zawieramy pod wpływem impulsu. Nie możemy znieść myśli o trochę mniej wystawnych niż zwykle świętach lub brakuje nam tysiąca złotych do nowego samochodu. Czasem powody są poważniejsze: choroba lub śmierć żywiciela rodziny zmusza nas do wzięcia kredytu.

Umowy na takie pożyczki zawierane są szybko i praktycznie bezwarunkowo, dlatego pieniądze dostaje prawie każdy – bez względu na sytuację materialną. Schody zaczynają się, gdy brakuje funduszy na spłatę zadłużenia. Wpadamy w błędne koło kolejnych i kolejnych „chwilówek”.

 
Przezorny zawsze ubezpieczony

Jak mawiały nasze babcie – „lepiej zapobiegać, niż leczyć”, więc żeby nie zaskoczyła nas sytuacja, w której nagle potrzebujemy kilku tysięcy, warto pomyśleć wcześniej o odłożeniu pieniędzy na czarną godzinę.

Jedną z form zabezpieczenia może być polisa na życie. Myślisz, że Cię na nią nie stać? Nic bardziej mylnego! Ceny składek ubezpieczenia zaczynają się już od 3 zł dziennie. To mniej, niż płacisz za gazetę. Pomyśl: kwota, którą miesięcznie wydasz na polisę życiową, na pewno będzie dużo niższa niż rata pożyczki. Dodatkowo możesz wykupić ubezpieczenie z funkcją oszczędnościową, dzięki której możesz odkładać pieniądze jak na lokacie. Oprócz tego oczywiście masz zapewnioną ochronę życia i pomoc w sytuacji ciężkiej choroby. Nie jesteś w stanie przewidzieć przyszłości – gdy zdarzy Ci się wypadek lub dopadną Cię problemy zdrowotne, nie będziesz musiał brać pożyczki, by poradzić sobie z kłopotami finansowymi. Pieniądze zostaną Ci wypłacone z odszkodowania.

 
Zbieraj na przyjemności

Większy problem pojawia się, gdy masz tendencję do pożyczania pieniędzy na tak naprawdę nieistotne wydatki. I tu, niestety, musisz popukać się w głowę i poszukać w niej resztek rozsądku. Nie warto nakładać na siebie zobowiązania finansowego dla produktu wartego 2 000 zł! Jeśli chcesz odłożyć pieniądze na jakiś cel, ustal kwotę, którą miesięcznie możesz na niego przeznaczyć. Jeśli odwleczesz zakup na później, będziesz mógł pomyśleć nad tym czy naprawdę chcesz i potrzebujesz takiego zakupu. W ciągu czasu, który upłynie, rzecz, którą chcesz kupić, straci neico ze swej wartości rynkowej – po prostu potanieje.

 
Gdy już wpadniesz w pułapkę

Gdy uwikłasz się w pętlę kredytową, zostaje Ci praktycznie jedno rozwiązanie. Jest nim kredyt konsolidacyjny. Zamiast wielu rat kredytowych będziesz spłacać jedną.

Kredyt konsolidacyjny oznacza przeniesienie wszystkich zadłużeń do jednego banku. Raty rozłożone są na dłuższy okres, lecz wysokość jednej spłaty jest niższa, niż w przypadku spłacania kilku kredytów osobno. Łatwiej jest zapanować nad jednym wydatkiem, niż nad wieloma w różnych terminach.

Jak widzisz, z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Jeśli nawet wpadłeś w pętlę, nie dopuść do tej samej sytuacji po raz drugi!

Padł rekord kredytów konsumenckich:
Polacy zapożyczają się na potęgę

Jeszcze nigdy w historii nie zaciągnęliśmy tylu pożyczek gotówkowych. Od stycznia do końca czerwca banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe udzieliły kredytów konsumpcyjnych o wartości 37,7 mld zł – wynika z raportu przygotowanego przez Biuro Informacji Kredytowej.

Dla porównania w I połowie ubiegłego roku do rąk klientów instytucji finansowych trafiło z tego tytułu 32,8 mld zł. Tegoroczny wynik jest też lepszy od rekordowych dotąd pod tym względem lat 2008–2009, kiedy udzielono pożyczek o wartości odpowiednio 36,8 oraz 36,5 mld zł.

Po wybuchu kryzysu finansowego rynek pożyczek załamał się, do czego przyczyniły się również rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego zaostrzające warunki udzielania kredytów gotówkowych. Trend udało się odwrócić dopiero w 2013 roku.

Wynikało to między innymi z powrotu do banków kredytów związanych ze sprzedażą ratalną towarów i usług. Przyczynić się do tego mogło również złagodzenie w połowie ubiegłego roku rekomendacji dotyczącej pożyczek konsumpcyjnych. – Przewidujemy dalszy wzrost liczby oraz wartości udzielanych kredytów w drugiej połowie bieżącego roku – deklaruje Andrzej Topiński, główny ekonomista Biura Informacji Kredytowej.

Banki i SKOK-i pożyczają coraz większe kwoty. O ile średnia wartość kredytów gotówkowych w I poł. 2008 r. sięgała 8 tys. zł, o tyle w tym roku przekroczyła 10 tys. zł. To efekt przejścia do firm niebankowych części klientów zaciągających pożyczki na najniższe kwoty.

Instytucje pożyczkowe również chwalą się bardzo dobrymi wynikami sprzedaży. – Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w pierwszym półroczu tego roku wartość udzielonych pożyczek na całym rynku pozabankowym wzrosła o 68,3 proc. – mówi Beata Szwankowska, dyrektor zarządzający Vivusa. Nastroje na rynku bardzo dobrze oceniają też zarządzający firmami zrzeszonymi w Związku Firm Pożyczkowych. W cokwartalnej ankiecie ocenili, że popyt na pożyczki konsumenckie rośnie – w I kw. 2014 roku sprzedaż w firmach udzielających pożyczek przez internet wzrosła o 119 proc. w porównaniu do tego samego okresu w zeszłym roku. – Równy wzrost rynku bankowego i firm pożyczkowych oraz fakt, że terminowość spłat utrzymuje się na stałym poziomie, pokazują, że mamy do czynienia z trwałą poprawą koniunktury – uważa Beata Szwankowska.

Informacja o dużym popycie na kredyt konsumpcyjny to także dobra wiadomość dla gospodarki. Wskazuje bowiem, że jeden z głównych motorów wzrostu – czyli konsumpcja – ma zapewnione dostawy „paliwa”. – Jest to czynnik, który na pewno wspiera wzrost PKB. O ile w kredytach inwestycyjnych i mieszkaniowych mamy wyhamowanie, o tyle wzrost akcji kredytowej w segmencie kredytów konsumpcyjnych razem z realnym wzrostem dochodów gospodarstw domowych napędza i będzie napędzał konsumpcję – mówi Rafał Benecki, główny ekonomista Banku ING.

Michał Burek, ekonomista z Raiffeisen Polbanku, dodaje, że boom na pożyczki konsumpcyjne to jeden z sygnałów świadczących o konsumpcyjnym przyspieszeniu. A wziął się on z wyraźnej poprawy sytuacji na rynku pracy. Mamy systematyczny spadek stopy bezrobocia, firmy nadal – mimo gorszych nastrojów spowodowanych kryzysem na Wschodzie – deklarują zwiększanie zatrudnienia. No i rosną płace w firmach (w czerwcu o 3,5 proc. w skali roku). A to w połączeniu z niską inflacją (0,3 proc. w czerwcu) powoduje, że siła nabywcza konsumentów rośnie. – Nic dziwnego, że nastroje wśród nich są bardzo dobre. Poczuli się pewnie i to się przekłada na większy popyt na kredyty. Gospodarstwa domowe wierzą, że będą w stanie je spłacać – tłumaczy Michał Burek.

Eksperci są zdania, że tak długo, jak z rynku pracy będą płynąć te pozytywne informacje, konsumentów nie powinna wystraszyć sytuacja na Ukrainie. Co prawda przedsiębiorcy bardzo źle przyjmują informacje o eskalacji konfliktu i jego skutkach dla wymiany handlowej, ale w nastrojach konsumenckich jeszcze tego nie widać. – Rynek pracy reaguje na takie wydarzenia z opóźnieniem. Widać co prawda, że skłonność do zatrudniania jest ostatnio nieco mniejsza, ale ta zmiana jest na tyle niewielka, że konsumenci jej jeszcze nie zauważają. Tym bardziej że działa efekt niskiej inflacji i w miarę stabilnego wzrostu płac – mówi Rafał Benecki.

Eksperci zgadzają się z tym, co mówią analitycy BIK: popyt na kredyt nie powinien spadać w najbliższych miesiącach. Jeśli sytuacja na Wschodzie będzie się zaostrzać, to w dłuższym czasie może to zaszkodzić konsumpcji. Bo gospodarstwa domowe będą wolały oszczędzać pieniądze na czarną godzinę, niż wydawać. Ale w krótkiej perspektywie kryzys ukraińsko-rosyjski raczej konsumpcji nie zaszkodzi. – Konsumenci będą widzieć pozytywne skutki, np. w postaci spadku cen żywności. Żywność stanowi dużą część koszyka wydatków – mówi Michał Burek.

– Popyt na kredyt się utrzyma, bo nie spodziewam się jakiegoś znaczącego pogorszenia na rynku pracy. Drugi czynnik to bardzo aktywna kampania marketingowa banków, które chcą sprzedać jak najwięcej kredytów. A trzeci to ciągle bardzo niskie stopy procentowe, co obniża koszt obsługi zadłużenia – dodaje Rafał Benecki. Ekspert twierdzi, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to stabilizacja popytu na kredyt i samej konsumpcji. Spodziewa się, że w drugiej połowie roku może ona wzrosnąć o ok. 3 proc. Dla porównania w I kw. wzrost wyniósł 2,6 proc. Dane za II kw. GUS poda pod koniec sierpnia.

Koniec z naciąganiem klientów? Reklama kredytu ma tak samo mówić i o zyskach, jak i o kosztach

Komisja Nadzoru Finansowego uchwaliła właśnie Zasady Ładu Korporacyjnego dla podległych jej instytucji finansowych. Wiele z nich zmierza do podniesienia standardów relacji z klientami.

Reklamy produktów lub usług banków, firm ubezpieczeniowych, towarzystw emerytalnych czy kas spółdzielczych nie będą mogły eksponować korzyści w taki sposób, który powodowałby umniejszenie znaczenia kosztów i ryzyka.

To oznacza, że istotne dla klientów informacje, mówiące o rzeczywistym oprocentowaniu czy wszystkich kosztach związanych np. z zaciągnięciem kredytu lub pożyczki, nie powinny być umieszczane drobnym drukiem czy być recytowane przez lektora z prędkością karabinu maszynowego.

Przykładowo bank powinien zapewnić, by rozwiązania graficzne zastosowane w reklamie nie utrudniały odbiorcy zapoznania się z istotnymi informacjami, oraz dołożyć starań, aby oferowane produkty lub usługi były adekwatne do potrzeb klientów, do których są kierowane.

Wiek ma znaczenie
Komisja chce też ukrócić zjawisko pseudodoradców finansowych. Chodzi o osoby, które oferując klientom różnego rodzaju produkty, mają niewielką wiedzę merytoryczną na ich temat, a ich doradztwo ogranicza się do powtarzania formułek usłyszanych na szkoleniu.

Zgodnie z par. 36 Zasad Ładu Korporacyjnego (ZŁK) oferowanie usług lub produktów finansowych powinno być prowadzone przez odpowiednio przygotowane osoby, które zapewnią przekazywanie klientom rzetelnych informacji i będą umiały udzielić im zrozumiałych wyjaśnień.

W ZŁK znalazły się też zalecenia mające chronić najsłabszych uczestników rynku finansowego, zazwyczaj niemających pojęcia o zasadach jego funkcjonowania. Produkty czy usługi powinny być adekwatne do poziomu wiedzy, a nawet wieku klienta. Chodzi o to, by nie sprzedawać starszym ludziom konstrukcji, które ewentualne zyski przewidują w perspektywie długoterminowej.

– Poświęcenie obszernego fragmentu Zasad Ładu Korporacyjnego tematyce konsumenckiej stanowi kontynuację polityki przyjętej przez KNF. W lutym komisja zadeklarowała, że w przypadku gdy w ramach prowadzonych przez nią działań nadzorczych nabierze podejrzeń, że określona instytucja stosuje praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, przekaże te informacje prezesowi UOKiK, który może wszcząć przeciwko niej postępowanie – mówi Bartłomiej Stępień z kancelarii Olesiński & Wspólnicy.

– Dobrze, że KNF określiła tego typu standardy, bo trudno oczekiwać od banków, które przecież są instytucjami komercyjnymi, że będą występować jako przyjazny doradca. Jeżeli same nie wprowadzają takich standardów, to nie dziwię się, że KNF chce je do tego zmusić – ocenia mec. Sławomir Jakszuk z kancelarii Wierzbowski i Partnerzy.

Sygnalista chroniony
Bartłomiej Stępień z kancelarii Olesiński & Wspólnicy zwraca uwagę na par. 6 ZŁK, w którym została poruszona kwestia ochrony sygnalistów (whistleblowers). Jeżeli dana spółka wprowadzi anonimowy sposób powiadamiania o nadużyciach, pracownikom należy zapewnić możliwość korzystania z tego narzędzia bez obawy konsekwencji ze strony kierownictwa i innych pracowników. – Zasady nie wprowadzają co prawda obowiązku stworzenia systemu anonimowych zawiadomień, ale na gruncie polskiego ustawodawstwa to nowatorski krok w kierunku nadania ram prawnych takim praktykom, na wzór niektórych innych państw o rozwiniętych rynkach finansowych – zauważa Bartłomiej Stępień.

– Począwszy od 2015 r. KNF przy ocenie rocznej będzie uwzględniała stosowanie zasad – informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF. W praktyce oznacza to, że będą miały one charakter wiążący dla instytucji nadzorowanych.

Nowość! Pożyczka Od Miloan !!!
Szybka Pożyczka Bez BIK
Zasady dotyczące przedłużenia pożyczki: Warunkiem przedłużenia jest spłata odsetek, składki ubezpieczeniowej i prowizji za przedłużenie okresu spłaty pożyczki. Pożyczka nie odnawia się automatycznie. Aby odnowić pożyczkę należy zgłosić zapytanie miesiąc przed spłatą ostatniej raty. Odnowienie pożyczki jest możliwe tylko wtedy gdy pierwsza pożyczka była spłacana w terminie.
Wpływ pożyczki na zdolność kredytową:       Określanie zdolności kredytowej Klienta opiera się głównie na analizie dochodów Klienta. Istotną rolę odgrywają również czynniki, takie jak: podjęte wcześniej zobowiązania oraz historia kredytowa Klienta. Jeżeli raty kredytowe nie są spłacane w sposób regularny, Użytkownikowi grozi utrata pozytywnej historii kredytowej, a co za tym idzie, mogą pojawić się negatywne wpisy w BIK.
Szybka Pożyczka Firmowa
Oddłużanie Fachowo
Pożyczka Gotówkowa Do 10 tyś
Kredyt Bez Baz Do 25 000 tyś zł
NOWE