Get Adobe Flash player
PomocKredytowa.com.pl - kredyt bez bik - kredyt bez biku, pożyczka bez bik, pożyczka bez biku, kredyt dla firm bez bik - Part 4

Firmy pożyczkowe wchodzą w raty. Koniec chwilówek?

Chwilówki mogą zniknąć wkrótce z rynku. To efekt ewolucji oferty instytucji pożyczkowych oraz planowanych zmian w prawie.

Vivus, największa na polskim rynku firma specjalizująca się w udzielaniu krótkoterminowych pożyczek gotówkowych w internecie, rozszerzyła działalność o produkty ratalne. Od kilku tygodni pod marką Zaplo oferuje pożyczki na kwotę do 7 tys. zł i z okresem spłaty wynoszącym maksymalnie rok.

Dotychczas Vivus udzielał chwilówek na miesiąc i do kwoty 3,5 tys. zł. W ten sposób instytucja ta dołączyła do grupy firm, które wyrosły na pożyczkach krótkoterminowych, a teraz wchodzą w segment, w którym operował dotąd największy niebankowy pożyczkodawca w Polsce, czyli firmy Provident.

Pierwszym podmiotem na rynku, który rozpoczął ten trend, była spółka SMS Kredyt. W grudniu ubiegłego roku rozpoczęła udzielanie pożyczek ratalnych w kwocie do 7 tys. zł i okresem spłaty wynoszącym 3 lata. Podobną drogę obrała firma Kredito24.

– Wychodzimy z sektora typowych chwilówek udzielanych na 30 dni do 2 tys. zł, wprowadzając produkt Zaimo.pl, czyli pożyczki ratalne do 6 tys. zł i na 12 miesięcy – mówi Katarzyna Małolepszy, menedżer w Kredito24.pl.

W tę tendencję wpisują się również działania innego rynkowego potentata – Wongi.

– Wydłużyliśmy już termin spłaty pożyczki do 60 dni. Nie wykluczamy, że w przyszłości w naszej ofercie pojawi się także produkt ratalny – powiedział Marcin Borowiecki, dyrektor zarządzający Wonga.com w Polsce.

Skąd takie działania firm pożyczkowych, tłumaczy Loukas Notopoulos, szef Vivusa.

– O rozszerzeniu działalności zdecydowało kilka czynników, w tym sugestie klientów, którzy chcą pożyczać większe kwoty i spłacać je w ratach – wywodzi przedstawiciel Vivusa.

Podobnej argumentacji używa przedstawicielka Kredito24.pl. – Notowaliśmy dużą liczbę zapytań o spłatę ratalną ze strony klientów potrzebujących wyższych kwot pożyczek. Rozwiązanie takie daje dostęp do większego finansowania bez wpadania w pętlę zadłużenia np. poprzez zaciąganie kilku pożyczek w wielu firmach jednocześnie – wyjaśnia Katarzyna Małolepszy.

Ale na decyzje firm pożyczkowych rozszerzających ofertę o produkty ratalne wpływ mają również planowane zmiany w prawie. – Trwają prace nad ustawą, która regulować będzie działalność firm pożyczkowych. Jeżeli zostanie przyjęta w kształcie, jaki proponuje Ministerstwo Finansów, opłacalność udzielania pożyczek na najmniejsze kwoty i krótkie okresy spłaty znacznie się zmniejszy. Dlatego staramy się szukać nowych ścieżek rozwoju naszego biznesu – nie ukrywa przedstawiciel Vivusa.

Chodzi o projekt zmian ustawy o nadzorze oraz prawa bankowego, do którego założenia, przygotowane przez resort finansów, zostały przyjęte w kwietniu tego roku. Resort proponuje w nim nałożenie limitu na koszty pożyczek inne niż odsetki. Miałyby one wynosić jednorazowo 25 proc. i 30 proc. w skali roku, proporcjonalnie do okresu, na jaki pożyczka jest udzielana.

Dodatkowo obowiązywać miałby limit 100 proc. kosztów pozaodsetkowych, którego nie można będzie przekroczyć niezależnie od okresu spłaty pożyczki. MF proponuje także, by w sytuacji, gdyby w ciągu trzech miesięcy klient ubiegał się o kolejną pożyczkę w tej samej firmie, z której usług już korzystał, koszty obu pożyczek mieściły się w jednym limicie. Ustawa ma szansę wejść w życie jeszcze w tym roku.

– Przepisy te będą miały jeden podstawowy skutek dla rynku: praktycznie wyeliminują pożyczki na najmniejsze kwoty, zaciągane na kilka dni czy tygodni – uważa Łukasz Gębski, specjalista ze Szkoły Głównej Handlowej.

Na razie na zachodzące zmiany na rynku ze spokojem patrzą przedstawiciele firmy Provident, bo uważają, że nowa konkurencja w segmencie pożyczek ratalnych będzie walczyć o inną grupę docelową.
– Nasi klienci doceniają kontakt osobisty, a my pracujemy na bieżąco nad udoskonalaniem oferty produktowej, siłą marki oraz zwiększeniem dostępności produktów – zapowiada Katarzyna Jóźwik, członek zarządu Providenta.

Pod względem ceny pożyczek nowi gracze na rynku ratalnym mogą jednak z tą firmą konkurować. Pożyczając od Providenta 7 tys. zł na 60 tygodni i wybierając opcję obsługi w domu, trzeba będzie mu oddać ponad 13,7 tys. zł. Zaciągając pożyczkę tej samej wysokości w Zaplo.pl z rocznym okresem spłaty (firma nie pozwala na razie pożyczać na dłużej), trzeba będzie oddać ponad 11,1 tys. zł.

Chwilówka nie sprawdzi cię w BIK, ale w BIG już tak

O 60–70 proc. wzrosła liczba raportów, jakie firmy kupiły w biurach informacji gospodarczej.

Mariusz Hildebrand, prezes BIG InfoMonitora, ocenia, że wszystkie liczące się firmy pożyczkowe sprawdzają już swoich potencjalnych klientów w bazach BIG-ów, czyli biur informacji gospodarczej.

– Nie zawsze tak było. W ciągu ostatnich dwóch lat sektor ten zwiększył zdecydowanie swoją aktywność przy ocenie klienta, wykorzystując zasób informacji, które posiadają biura informacji gospodarczej i Biuro Informacji Kredytowej – mówi. W I kw. zarządzane przez niego biuro sprzedało firmom pożyczkowym o 66 proc. więcej raportów niż rok temu.

57-proc. wzrostem sprzedaży raportów pożyczkodawcom chwali się Rejestr Dłużników ERIF. Anna Pakulska, dyrektor sprzedaży w obszarze klienta strategicznego w ERIF, potwierdza: zwiększone zainteresowanie pożyczkodawców informacjami w bazie biura zaczęło się z początkiem 2013 r. i rośnie.

Podobnie było w Krajowym Rejestrze Długów, który notował kilkusetprocentowe wzrosty liczby sprzedanych raportów w ubiegłym roku. Andrzej Kulik z KRD mówi, że co prawda w I kw. tego roku ta dynamika wyhamowała (liczba sprzedanych raportów zwiększyła się o 7 proc.), ale wynika to z praktyki największych firm pożyczkowych: raz sprawdzonego klienta na ogół nie weryfikują ponownie.

BIG-i niechętnie dzielą się informacjami na temat konkretnych liczb sprzedanych raportów, ale idą one w miliony w ciągu roku. To wniosek na podstawie danych przedstawianych przez niektóre biura, ale też informacji z samych firm pożyczkowych. Vivus, jedna z największych spółek pożyczających przez internet, deklaruje, że miesięcznie zamawia 100 tys. raportów. Provident, największa firma udzielająca pożyczek ratalnych, na razie kupuje kilkanaście tysięcy na miesiąc, ale zamierza ściślej współpracować z BIG-ami i zamawiać 50–60 tys. O kilkudziesięciu tysiącach raportów miesięcznie mówią też przedstawiciele Ferratum Banku.

Skąd ta eksplozja zainteresowania informacjami o dłużnikach? Katarzyna Małolepszy, menedżer w Kredito24.pl, uważa, że to wzrost szkodowości wysoki odsetek niespłacanych pożyczek) wymusił zaostrzenie polityki pożyczkowej. Loukas Notopoulos, prezes Vivusa, wiąże to z kolei z bardzo szybkim rozwojem sektora pożyczek udzielanych online, który standardowo musi używać narzędzi do szybkiego weryfikowania potencjalnych klientów. – My zawsze sprawdzaliśmy zadłużenie klientów. Nie jest to jednak standardem wśród firm, które działają w modelu tradycyjnym, w szczególności z obsługą domową – mówi.

Marcin Żuchowski, dyrektor do spraw ryzyka kredytowego w Providencie, jako kolejny powód podaje coraz większy zakres danych, jakie można uzyskać w BIG-ach, co zwiększa ich użyteczność. – W ciągu ostatnich trzech lat zwiększył się zasięg informacji o długu niekomercyjnym: samorządy dostarczają do BIG-ów danych na przykład o nieopłaconych przejazdach komunikacyjnych czy alimentach – przypomina.

Skutkiem zagęszczenia weryfikacyjnego sita jest spory odsetek odrzuceń wniosków osób ubiegających się o pożyczkę. Provident akceptuje ok. 30 proc. wniosków, Vivus – ok. 40 proc. Ferratum Bank deklaruje, że przyjmuje co czwartą aplikację o pożyczkę, Kredito24 – że od 15 do 40 proc.

Firmy pożyczkowe zwracają jednocześnie uwagę, że informacje zbierane przez BIG-i to i tak dane niewystarczające, by mieć stuprocentową pewność w ocenie ryzyka. Jeśli ktoś nie zalega z zapłatą rachunku za prąd czy kablówkę, za to np. nie spłacał kredytu, to nie w każdym BIG-u są dane na ten temat. Pełną historię kredytową ma Biuro Informacji Kredytowej – w BIK można sprawdzić nie tylko, czy potencjalny klient ma długi wobec banku, ale jak w ogóle radził sobie ze spłatą kredytów i ile ich ma w tej chwili. Jednak zaledwie kilka firm kupuje raporty bezpośrednio w BIK. Nieliczne w swoich modelach oceny stosują technologię BIG Data – czyli analizują informacje o kliencie dostępne w sieci. System Kredito24 (który stosuje tę metodę) przetwarza ok. 8 tys. danych, m.in. profile w portalach społecznościowych czy informacje geolokalizacyjne, które porównuje z tymi podanymi we wniosku.

Pożyczając, można nie tylko zarobić, ale i stracić
Zbyt liberalne podejście do oceny ryzyka może wiele kosztować. Widać to w wynikach niektórych publicznych spółek pożyczkowych. Wyjątkowo boleśnie przekonała się o tym notowana na giełdowym rynku NewConnect białostocka Marka. W 2012 r. skupiła się na powiększaniu portfela udzielanych pożyczek i ekspansji terytorialnej, ale zawiódł sposób oceny ryzyka. Pogorszenie jakości portfela było jedną z przyczyn strat w 2012 r. (621 tys. zł netto). Przez cały ubiegły rok firma próbowała uporządkować należności, wprowadzając m.in. bardziej restrykcyjne wymagania dla nowych klientów (co przełożyło się na spadek przychodów o jedną trzecią). Marka zaczęła też aktywnie dochodzić należności z wcześniej udzielanych pożyczek: pod koniec 2013 r. przekazała firmom windykacyjnym pakiet o wartości 1 mln zł, a do sądów skierowała pozwy na 4 mln zł. Ale błędy z poprzednich lat nadal ciążą na jej wynikach: w 2013 r. strata wyniosła już 8,7 mln zł. A wskaźnik zadłużenia netto do kapitałów własnych pogorszył się na tyle, że obligatariusze spółki mieli prawo zażądać przedterminowego wykupu obligacji (ponoć nikt nie skorzystał z tego prawa).

Z danych finansowych, jakie prezentują publiczne spółki pożyczkowe, wynika, że zyski z pożyczania pieniędzy zwiększył jedynie lider rynku, czyli Provident. Zysk brutto (podawany w funtach) wzrósł o blisko 17 proc., przy 10-proc. wzroście przychodów. Mniejsze spółki z NewConnect – SMS Kredyt i Wierzyciel – zanotowały spadki zysków. W pierwszym przypadku obniżka wyniosła 14 proc., choć akcja pożyczkowa zwiększyła się o połowę, a spółka chwali się biciem rekordów sprzedaży (w IV kw. miała wynieść 13,4 mln zł, o 45,6 proc. więcej niż przed rokiem). W Wierzycielu zysk netto spadł o 30 proc. Firma tłumaczy to niższym niż w poprzednich latach oprocentowaniem pożyczek.

Nowy wymiar social lending: Lendico już w Polsce

Na polskim rynku finansowym pojawił się nowy gracz: Lendico. To nowoczesna platforma pożyczek społecznościowych, która w bezpieczny sposób łączy pożyczkobiorców z osobami zainteresowanymi korzystną lokatą własnego kapitału. Dzięki temu pozwala uzyskiwać pożyczki na korzystnych warunkach oraz daje perspektywy inwestycji o wysokiej stopie zwrotu. W ten sposób Lendico oferuje produkt niedostępny dla klientów banków.

Po udanym starcie w Niemczech i Hiszpanii, nowy projekt Rocket Internet Lendico rozpoczyna działalność na polskim rynku. O ile idea pożyczek społecznościowych jest znana polskim odbiorcom już od 2008 roku, twórcy Lendico wraz z uruchomieniem usługi w Polsce chcą nadać nowy ton social lending.

Pozabankowe źródła finansowania otwierają nowe możliwości przed osobami, które nie chcą ponosić narzucanych przez banki wysokich kosztów pożyczek. Co prawda banki złagodziły nieco w ostatnim czasie kryteria kredytowe, lecz opłaty ponoszone przez klientów wciąż są znaczne: prowizja, marża, dodatkowe ubezpieczenia czy też opłata za obsługę. W ten sposób pożyczka zamiast w łatwy i tani sposób zwiększać płynność finansową, staje się dużym obciążeniem w domowym budżecie. Jedną z dróg liberalizacji rynku mogą być właśnie pożyczki społecznościowe.
 
Social lending: co to jest?

Równolegle z rozwojem rynku pozabankowych źródeł finansowania pojawiają się nowe rozwiązania: np. pożyczki społecznościowe (nazywane również social lending lub pożyczkami peer-to-peer P2P).

Mechanizm społecznego pożyczania pieniędzy jest prosty. Pożyczkobiorca zgłasza chęć wzięcia pożyczki na specjalnej platformie (np. Lendico), zaś inwestorzy deklarują konkretne sumy, jakie chcą zainwestować w dany projekt. Największą zaletą pożyczek społecznościowych jest obopólna korzyść: inwestor zarabia na odsetkach, zaś pożyczkobiorca otrzymuje pożyczkę na warunkach znacznie lepszych, niż w banku.
 
Czym jest Lendico

Lendico ma ambicję stać się e-alternatywą dla banków. Za pośrednictwem strony Lendico.pl nie tylko umożliwia klientom indywidualnym uzyskanie pożyczki na preferencyjnych warunkach (oprocentowanie już od 5,82 procent przy RRSO 9,73 proc.), lecz także łączy ich z inwestorami, którzy mogą liczyć na wysoki zwrot z inwestycji i procent spłacalności zaciągniętych zobowiązań.

– Tworząc Lendico nie chcieliśmy powołać kolejnego serwisu, który byłby jedynie miejscem łączącym inwestorów i pożyczkobiorców. Naszym celem jest stworzenie alternatywnego sposobu pożyczania i inwestowania pieniędzy w oparciu o najwyższe standardy obsługi i bezpieczeństwa mówi dr Dominik Steinkűhler, współzałożyciel Lendico. Dlatego też wdrożyliśmy autorski algorytm oceniający zdolność kredytową pożyczkobiorcy w czasie rzeczywistym. Współpracujemy także z Biurem Informacji Gospodarczej w zakresie weryfikacji wypłacalności naszych klientów. Dzięki temu zarówno inwestor jak i pożyczkobiorca mogą czuć się bezpiecznie.
 
Jak to działa?

Platforma Lendico tworzy alternatywę dla klasycznych kredytowych produktów bankowych. Działając online, znacznie ogranicza koszty procesowania wniosków, a tym samym zapewnia realne korzyści dla obu stron: pożyczkobiorców i inwestorów. Sam schemat działania Lendico jest niezwykle prosty.

Potencjalny pożyczkobiorca tworzy na Lendico.pl tzw. projekt pożyczki, w którym opisuje cel, kwotę oraz proponowany czas spłacenia zobowiązania. Lendico analizuje jego zdolność kredytową za pomocą specjalnego algorytmu oraz informacji uzyskanych z BIG Infomonitor oraz KRD, a następnie proponuje najkorzystniejsze oprocentowanie pożyczki (od 5,82 procent). Po akceptacji warunków i pomyślnej weryfikacji, projekt zostaje umieszczony w systemie. Maksymalna wysokość pożyczki to 50 tys. złotych.

Inwestor, czyli osoba finansująca projekt pożyczkowy, może ulokować środki w dowolnej ich liczbie. Minimalna kwota inwestycji wynosi 100 złotych, maksymalna zaś 100 tys. złotych. W momencie, gdy dany projekt uzyska pełne finansowanie, pożyczkobiorca otrzymuje wnioskowaną kwotę. Inwestorzy zaś zaczynają dostawać bezpośrednio na swój rachunek bankowy spłacane raty oraz część zainwestowanego kapitału. Inwestorzy mogą zyskać do 14,52 procent (oprocentowanie nominalne kapitału).

– W latach 1988-2008, a więc przed kryzysem finansowym, średnia roczna stopa zwrotu z inwestycji w akcje amerykańskiego indeksu S&P 500 wyniosła 8,35%. Dlatego pożyczki społeczenościowe mogą być alternatywą dla inwestycji giełdowych lub sposobem ich urozmaicenia. Oczywiście tu też należy zachowywać zasady bezpieczeństwa. Najkorzystniejszym sposobem inwestowania na platformie Lendico jest zbudowanie zróżnicowanego portfela inwestycji i finansowanie kilku projektów mniejszymi kwotami. Dzięki temu inwestor ma możliwość wygenerowania większych zysków w krótszym czasie, niż przy innych inwestycjach mówi Dominik Steinkühler.
 
Unikalność Lendico

W odróżnieniu do większości systemów pozabankowych, Lendico stawia na wysoką spłacalność zaciągniętych przez kredytobiorców zobowiązań. Stąd wnikliwa weryfikacja zdolności kredytowej oparta o informacje od firm partnerskich oraz własny algorytm oceny ryzyka

– Nasz projekt został bardzo dobrze przyjęty na rynku hiszpańskim i niemieckim. Kolejnym krokiem jest Polska, gdzie chcemy wprowadzić nową jakość inwestowania i pożyczania pieniędzy opartą na solidności i wzajemnym zaufaniu podsumowuje Dominik Steinkühler.
 

Jesteś zainteresowany ofertą prywatnej pożyczki w Lendico? Sprawdź ofertę już teraz –> Lendico.pl

BIK: Widać kolejne oznaki ożywienia na rynku kredytów

W I kwartale br. nastąpiło ożywienie na rynku kredytów konsumpcyjnych. Liczba raportów kredytowych pobranych przez banki w wzrosła o niemal 10% w skali roku do ponad 7,8 mln, zaś aż o 40% zwiększyła się liczba raportów monitorujących udostępnionych bankom, wynika z danych Biura Informacji Kredytowej.

W pierwszych trzech miesiącach tego roku banki zapytały BIK o historie kredytowe osób prywatnych, czyli potencjalnych kredytobiorców ponad 7,8 mln razy. Oznacza to wzrost o ponad 392 tys. w skali roku.

Liczba tzw. raportów monitorujących, które banki wykorzystują do oceny jakości swoich portfeli oraz do poszukiwania osób, do których skierują ofertę kredytową wzrosła w tym czasie o 961 tys.
Jak podkreśla główny ekonomista BIK Andrzej Topiński, pierwsze miesiące każdego roku, a zwłaszcza styczeń i luty, to czas posuchy na rynkach kredytów konsumpcyjnych. Okres ten charakteryzuje się najmniejszą liczbą składanych wniosków kredytowych oraz podpisywanych umów w całym roku. Dopiero zbliżające się Święta Wielkanocne ożywiają rynek. Jednak z danych BIK wynika, że w tym roku Polacy wcześniej ruszyli do instytucji finansowych po gotówkę.

BIK zaznacza, że pierwsze oznaki wzrostu koniunktury na rynku kredytów konsumpcyjnych widoczne są także w statystykach Biura dotyczących liczby zawartych przez banki i SKOK-i umów kredytowych.
„Wprawdzie, jak co roku, liczba udzielonych w styczniu i lutym kredytów konsumpcyjnych była niższa niż w miesiącach poprzedzających, ale okazała się być znacząco wyższa niż w tych samych miesiącach lat 2013 i 2012” – powiedział Topiński.

Z danych BIK wynika, że wiele osób, które ubiegają się o kredyt (bank wysłał do BIK zapytanie na ich temat), w ciągu dwóch tygodni po złożeniu wniosku składa kolejny. Około 20% zapytań to powtórne wnioski kredytowe o tę samą osobę. W ocenie ekonomisty, może to oznaczać, że albo pierwszy bank odmówił im udzielenia kredytu, więc osoby te próbują uzyskać kredyt w kolejnym banku, albo klienci szukają korzystniejszej oferty rynkowej.

„Dane pokazują dobitnie, że banki i SKOK-i w styczniu i lutym 2014 r. udzieliły największej liczby kredytów konsumpcyjnych od 2010 r. Czekamy na potwierdzenie wzrostów sprzedaży kredytów konsumpcyjnych w kolejnych miesiącach” – podsumował Topiński.

Według danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), wartość kredytów dla gospodarstw domowych wzrosła o 5,0% r/r do 561,13 mld zł na koniec stycznia. Wartość kredytów konsumpcyjnych osób prywatnych wyniosła w tym czasie 126,60 mld zł i była wyższa o 3,2% w ujęciu rocznym.

Chwilówki wkrótce znowu dostępne w banku

Branża zamierza odzyskać część klientów, którzy do tej pory byli dla niej zbyt ryzykowni lub za biedni.

Zmiany w ustawie o nadzorze finansowym oraz w prawie bankowym, nad którymi pracuje resort finansów, zakładają, że całkowite koszty pożyczek będą ograniczone dwoma limitami.

Pierwszy, w wysokości 25 proc., to maksymalna wysokość jednorazowych opłat, jakie będzie można pobrać w momencie udzielania kredytu. Drugi, w wysokości 30 proc., to górna granica odsetek od zadłużenia, jakie finansiści będą mogli zainkasować za każdy rok spłaty.

Dla porównania – dziś obowiązuje maksymalny limit oprocentowania, który uzależniony jest od stopy lombardowej NBP. Obecnie to 16 proc. w skali roku.

Jak mówią eksperci, limit ten, obok rygorystycznych zaleceń nadzoru co do sposobu wyliczania zdolności kredytowej, stał się jednym z powodów, dla których część klientów uciekła po pożyczki z banków do prywatnych firm. Tam limit nie ma znaczenia, bo jest powszechnie obchodzony. Chodzi o grupę posiadającą słabszą historię kredytową. Pożyczyć jej pieniądze można jednakże pod warunkiem pobierania odsetek wyższych niż ustawowy limit. Gdy zostanie on zmieniony wedle zamysłu resortu finansów, banki taką ofertę będą mogły przygotować. – Podniesienie dopuszczalnych kosztów kredytu może spowodować, że będą chętniej pożyczać pieniądze klientom, którzy dotąd nie mogli na to liczyć – mówi Jarosław Sadowski, główny analityk firmy doradczej Expander.

Odpływ klientów z banków widać w statystykach Komisji Nadzoru Finansowego. Wartość zadłużenia z tytułu kredytów konsumpcyjnych spadła ze 134,1 mld zł w 2010 r. do ponad 126 mld zł na koniec roku ubiegłego. Rośnie zaś wartość pożyczek udzielonych przez firmy niebankowe. W 2013 r. prawdopodobnie przekroczyła 2,5 mld zł. To niemal dwa razy tyle, ile instytucje te pożyczyły klientom w 2007 r. Rośnie też liczba osób zainteresowanych korzystaniem z usług pożyczkodawców spoza sektora bankowego. Z danych Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że jest ich już blisko 1,5 mln.

Teraz banki chcą, by część z nich wróciła. – W przeszłości, z powodu zmian w regulacjach sektora, grupa klientów miała ograniczony dostęp do kredytu w bankach i realizowała swoje potrzeby finansowe przez korzystanie z usług firm pożyczkowych. W najbliższym czasie zamierzamy podjąć działania adresowane właśnie do nich – deklaruje Wioletta Pawińska, kierująca wydziałem kredytów konsumpcyjnych w Banku Millennium. Podobne kroki realizują inne banki. Kilka tygodni temu Bank Śląski i BGŻ zaoferowały w promocji niskokwotowe kredyty bez odsetek. Z tego samego marketingowego chwytu od dłuższego czasu korzystają firmy pożyczkowe.

Jednak zdaniem specjalistów najdrobniejsze usługi, warte kilkaset złotych, pozostaną domeną firm pożyczkowych. – Banki będą koncentrować się na klientach, którzy chcą pożyczyć tysiąc złotych lub więcej. W przypadku niższych zobowiązań gotówkowych nie pozwoli na to wydajność struktury sprzedażowej – uważa Andrzej Budasz, dyrektor departamentu produktów i usług bankowości detalicznej w BGŻ. Co nie znaczy, że klienci potrzebujący finansowania na mniejsze kwoty wcale nie będą mogli liczyć na ofertę banków. Do nich kierowane są limity odnawialne w rachunkach czy karty kredytowe z limitami poniżej tysiąca złotych.

Co na to firmy pożyczkowe? – Nie boimy się konkurencji ze strony banków. Nasi klienci szukają prostego i szybkiego sposobu na pożyczenie niewielkiej kwoty. W bankach tego nie dostaną, bo tam barierą są procedury – uważa Jarosław Ryba, prezes Związku Firm Pożyczkowych.

Co oznaczają zmiany, jakie resort finansów planuje wprowadzić do ustaw regulujących rynek pożyczek dla klientów indywidualnych?
Niewątpliwie usuną zjawisko arbitrażu regulacyjnego. Wynika ono z faktu, że sektor bankowy nie podejmował nigdy żadnych praktyk, które mogłyby zostać odebrane jako obchodzenie obowiązującego prawa. Mam na myśli przede wszystkim działania w zakresie ustalania i pobierania dodatkowych opłat związanych z udzielaniem pożyczek konsumpcyjnych. Taki proceder jest natomiast stosowany przez niektóre firmy pożyczkowe. Ich praktyka poszła w kierunku wprowadzania dodatkowych opłat, co można określić jako jawne omijanie prawa.

Czy zatem banki będą chciały powalczyć o klientów, którzy w tej chwili korzystają z usług firm pożyczkowych?
Jeżeli pojawią się przepisy, które precyzyjnie określą wysokość opłat dodatkowych związanych z udzieleniem pożyczki i będą obowiązywały zarówno banki, jak i instytucje niebankowe, to oczywiste jest, że z punktu widzenia sektora bankowego będzie to rozwiązanie korzystne. W moim odczuciu zachęci to banki do większej aktywności na tym rynku.

W jaki sposób banki będą konkurować z firmami pożyczkowymi? Ceną?
Zdecydują o tym prawa wolnego rynku. Wydaje mi się jednak, że sektor bankowy powiększy swoje udziały w segmencie pożyczek gotówkowych, także tych o najkrótszym okresie spłaty. Dla nas najważniejsze jest jednak, żeby wymogi dla wszystkich uczestników rynku, a więc dla banków i innych firm, były takie same i aby nie wypychały klientów z sektora regulowanego do nieregulowanego. Z taką tendencją mieliśmy już do czynienia w przeszłości, gdy pojawiła się restrykcyjna rekomendacja T. Do dostosowania się do niej zobowiązane były tylko banki. Zapłaciły za to utratą części klientów, która przeszła do instytucji niepodlegających regulacjom nadzoru bankowego.

Nowość! Pożyczka Od Citi !!!
Szybka Pożyczka Bez BIK
Rzeczywista roczna stopa oprocentowania: Oprocentowanie pożyczek to od 8,5 % do 18,95 %. Oprocentowanie jest zmienne i zależy od wysokości pożyczki, oraz okresu na jaki została wzięta pożyczka. Kwoty pożyczek i ich koszt całkowity w opcji spłaty rat przelewem, zaciągniętych na okres 12 miesięcy: Kwota: 1000 zł / Do spłaty: 1325,54 zł / Rata: 110,46 zł Kwota: 2000 zł / Do spłaty: 2651,08 zł / Rata: 220,92 zł Jeśli potrzebujesz szybkiej gotówki bez zbędnych formalności, to właśnie dla Ciebie jest nasza oferta. Nasi przedstawiciele udzielą Państwu telefonicznie odpowiedzi na każde pytanie i przedstawią szczegółową ofertę. Bezpłatnie i niezobowiązująco.
Konsekwencje opóźnień oraz braku płatności rat: Dla osób korzystających z obsługi domowej wskazany jest kontakt się ze swoim przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu. W przypadku pożyczki bez obsługi domowej (tzn. spłacanej przelewem na nasze konto), w razie niespłacenia raty w terminie, zostanie naliczona opłata za opóźnienie w wysokości maksymalnie 15 zł za każdy dodatkowy kontakt telefoniczny lub wysłany list. Ta opłata odzwierciedla rzeczywisty koszt, jaki musi firma ponieść, gdy klient spóźni się ze spłatą. Jeśli opóźnienie w spłacie przekroczy 30 dni i pożyczkobiorca nie skontaktuje się z nami do tego momentu, zawarta umowa zostaje wypowiedziana w celu odzyskania wierzytelności.
Procedura windykacyjna:                                         W razie braku możliwości płatności w pierwszej kolejności skontaktuj się z Swoim Przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu Procedury windykacyjne są następujące: w przypadku niespłacenia odpowiedniej ilości rat (12) sprawa trafia do działu windykacji, następuje kontakt w sprawie spłaty pożyczki. W przypadku dalszego niespłacenia raty postępowanie odbywa się zgodnie z zapisami polskiego prawa zatem występuje wezwanie do zapłaty, w ostateczności sprawa trafia do sądu.
Szukasz Kredytu Bez BIK,BIG,KRD ?

Twoje imię (wymagane)

Twoje nazwisko (wymagane)

Twój e-mail (wymagane)

Telefon (wymagane)

PESEL (wymagane)

Kod pocztowy (wymagane)

Miejscowość (wymagane)

Kwota kredytu (wymagane)

 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie
moich danych osobowych na zasadach
określonych w Regulaminie.

 

Zasady dotyczące przedłużenia pożyczki: Warunkiem przedłużenia jest spłata odsetek, składki ubezpieczeniowej i prowizji za przedłużenie okresu spłaty pożyczki. Pożyczka nie odnawia się automatycznie. Aby odnowić pożyczkę należy zgłosić zapytanie miesiąc przed spłatą ostatniej raty. Odnowienie pożyczki jest możliwe tylko wtedy gdy pierwsza pożyczka była spłacana w terminie.
Wpływ pożyczki na zdolność kredytową:       Określanie zdolności kredytowej Klienta opiera się głównie na analizie dochodów Klienta. Istotną rolę odgrywają również czynniki, takie jak: podjęte wcześniej zobowiązania oraz historia kredytowa Klienta. Jeżeli raty kredytowe nie są spłacane w sposób regularny, Użytkownikowi grozi utrata pozytywnej historii kredytowej, a co za tym idzie, mogą pojawić się negatywne wpisy w BIK.
Szybka Pożyczka Firmowa
Kredyt Gotówkowy Do 150 tyś
Pożyczka Gotówkowa Do 10 tyś
Kredyt Bez Baz Do 25 000 tyś zł
NOWE