Artykuły dla tagu: ‘bik’

BIK – sprawdź, co banki wiedzą o tobie

Biuro informacji Kredytowej jest miejscem, do którego trafiają informacje na temat tego, jak spłacamy kredyty i jakie kredyty poręczamy.

Na podstawie zawartych tam danych, banki podejmują decyzje o przyznaniu nam kolejnych kredytów. Warto wiedzieć, że sami możemy sprawdzić, jakie dane mają na nasz temat.
 
Do BIK trafiają informacje o naszych kredytach. Zdecydowana większość danych zawartych w bazie to informacje na temat kredytów spłacanych w terminie.

Banki przed udzieleniem nam kolejnego kredytu zaglądają do BIK i sprawdzają, czy wcześniejsze zobowiązania spłacaliśmy rzetelnie i terminowo. Jeśli tak, droga do kolejnych kredytów będzie znacznie prostsza.

Warto wiedzieć, że sami możemy sprawdzić, co banki wiedzą na nasz temat. Biuro Informacji Kredytowej umożliwia wgląd w zawarte tam dane także klientom indywidualnym. Klienci niektórych banków, np. PKO BP i Inteligo mogą zamówić raport BIK wprost z systemu bankowości internetowej. Pozostali w tym celu powinni zarejestrować się na stronie www.bik.pl Mamy do wyboru dwa pakiety:

  • Konto próbne (bezpłatne)
  • Konto Premium (koszt 79 zł)

Konto Próbne daje dostęp do jednego raportu na temat naszej sytuacji kredytowej oraz do jednego raportu BIK Pass. Z konta próbnego można korzystać przez 60 dni. Za 79 zł można pobrać naszą aktualną ocenę 12 razy oraz trzykrotnie wygenerować BIK Pass. Dokument umożliwia przedstawienie się jako osoba godna zaufania w wielu sytuacjach życiowych – począwszy od wizyty w banku czy w firmie ubezpieczeniowej powynajem mieszkania.
W raporcie BIK znajdziemy aktualne informacje na temat tego, jakie kredyty aktualnie spłacamy i jaka jest suma naszych zobowiązań. Dowiemy się też, ile razy banki pytały o nasze dane (najczęściej wtedy, gdy ubiegaliśmy się o kredyt). Raport pokaże nam też wszystkie spłacone już zobowiązania. W raporcie znajdują się także dane na temat tego, jakie kredyty poręczamy.

Podsumowaniem raportu jest nasza ocena punktowa. Zakres oceny punktowej waha się od 192 do 631 punktów i przedstawiany jest w formie gwiazdek. Im więcej gwiazdek, tym lepszy status kredytobiorcy. Maksymalnie takich gwiazdek może być 5. Naliczane są według następującego schematu:

  • od 192 do 279 punktów – 1 gwiazdka;
  • od 280 do 367 punktów – 2 gwiazdki;
  • od 368 do 455 punktów – 3 gwiazdki;
  • od 456 do 543 punktów – 4 gwiazdki;
  • od 544 do 631 punktów – 5 gwiazdek.

Jak podaje BIK, średnia ocena Polaków to 528,8 pkt., czyli cztery gwiazdki.
Warto raz na jakiś czas zajrzeć do BIK. Wizyta tam powinna być obowiązkowa dla osób, które planują zaciągnąć większy kredyt, na przykład na mieszkanie, żeby skontrolować nasze wpisy. Zdarzają się bowiem pomyłki, które mogą zablokować nam drogę do kolejnego kredytu. Jeśli wcześniej sprawdzimy nasz status, będziemy mieli czas na wyjaśnienie i skorygowanie ewentualnego błędu . Warto też kontrolować, czy spłaciliśmy wszystkie kredyty ratalne na czas. Czasami w wyniku naszego niedopatrzenia może pojawić się kilku- czy kilkunastozłotowa niedopłata, która popsuje nam ocenę w BIK oraz narazi na dodatkowe koszty.

Z raportu BIK dowiemy się też, czy przypadkiem ktoś nie wziął kredytu na nasze nazwisko. Niestety złodzieje tożsamości nie śpią i dochodzi do przypadków wyłudzeń kredytów na skradzione dane. Jeśli zauważymy, że coś się nie zgadza zdążymy wówczas zareagować, zanim do naszych drzwi zapuka windykator.

Padł rekord kredytów konsumenckich:
Polacy zapożyczają się na potęgę

Jeszcze nigdy w historii nie zaciągnęliśmy tylu pożyczek gotówkowych. Od stycznia do końca czerwca banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe udzieliły kredytów konsumpcyjnych o wartości 37,7 mld zł – wynika z raportu przygotowanego przez Biuro Informacji Kredytowej.

Dla porównania w I połowie ubiegłego roku do rąk klientów instytucji finansowych trafiło z tego tytułu 32,8 mld zł. Tegoroczny wynik jest też lepszy od rekordowych dotąd pod tym względem lat 2008–2009, kiedy udzielono pożyczek o wartości odpowiednio 36,8 oraz 36,5 mld zł.

Po wybuchu kryzysu finansowego rynek pożyczek załamał się, do czego przyczyniły się również rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego zaostrzające warunki udzielania kredytów gotówkowych. Trend udało się odwrócić dopiero w 2013 roku.

Wynikało to między innymi z powrotu do banków kredytów związanych ze sprzedażą ratalną towarów i usług. Przyczynić się do tego mogło również złagodzenie w połowie ubiegłego roku rekomendacji dotyczącej pożyczek konsumpcyjnych. – Przewidujemy dalszy wzrost liczby oraz wartości udzielanych kredytów w drugiej połowie bieżącego roku – deklaruje Andrzej Topiński, główny ekonomista Biura Informacji Kredytowej.

Banki i SKOK-i pożyczają coraz większe kwoty. O ile średnia wartość kredytów gotówkowych w I poł. 2008 r. sięgała 8 tys. zł, o tyle w tym roku przekroczyła 10 tys. zł. To efekt przejścia do firm niebankowych części klientów zaciągających pożyczki na najniższe kwoty.

Instytucje pożyczkowe również chwalą się bardzo dobrymi wynikami sprzedaży. – Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w pierwszym półroczu tego roku wartość udzielonych pożyczek na całym rynku pozabankowym wzrosła o 68,3 proc. – mówi Beata Szwankowska, dyrektor zarządzający Vivusa. Nastroje na rynku bardzo dobrze oceniają też zarządzający firmami zrzeszonymi w Związku Firm Pożyczkowych. W cokwartalnej ankiecie ocenili, że popyt na pożyczki konsumenckie rośnie – w I kw. 2014 roku sprzedaż w firmach udzielających pożyczek przez internet wzrosła o 119 proc. w porównaniu do tego samego okresu w zeszłym roku. – Równy wzrost rynku bankowego i firm pożyczkowych oraz fakt, że terminowość spłat utrzymuje się na stałym poziomie, pokazują, że mamy do czynienia z trwałą poprawą koniunktury – uważa Beata Szwankowska.

Informacja o dużym popycie na kredyt konsumpcyjny to także dobra wiadomość dla gospodarki. Wskazuje bowiem, że jeden z głównych motorów wzrostu – czyli konsumpcja – ma zapewnione dostawy „paliwa”. – Jest to czynnik, który na pewno wspiera wzrost PKB. O ile w kredytach inwestycyjnych i mieszkaniowych mamy wyhamowanie, o tyle wzrost akcji kredytowej w segmencie kredytów konsumpcyjnych razem z realnym wzrostem dochodów gospodarstw domowych napędza i będzie napędzał konsumpcję – mówi Rafał Benecki, główny ekonomista Banku ING.

Michał Burek, ekonomista z Raiffeisen Polbanku, dodaje, że boom na pożyczki konsumpcyjne to jeden z sygnałów świadczących o konsumpcyjnym przyspieszeniu. A wziął się on z wyraźnej poprawy sytuacji na rynku pracy. Mamy systematyczny spadek stopy bezrobocia, firmy nadal – mimo gorszych nastrojów spowodowanych kryzysem na Wschodzie – deklarują zwiększanie zatrudnienia. No i rosną płace w firmach (w czerwcu o 3,5 proc. w skali roku). A to w połączeniu z niską inflacją (0,3 proc. w czerwcu) powoduje, że siła nabywcza konsumentów rośnie. – Nic dziwnego, że nastroje wśród nich są bardzo dobre. Poczuli się pewnie i to się przekłada na większy popyt na kredyty. Gospodarstwa domowe wierzą, że będą w stanie je spłacać – tłumaczy Michał Burek.

Eksperci są zdania, że tak długo, jak z rynku pracy będą płynąć te pozytywne informacje, konsumentów nie powinna wystraszyć sytuacja na Ukrainie. Co prawda przedsiębiorcy bardzo źle przyjmują informacje o eskalacji konfliktu i jego skutkach dla wymiany handlowej, ale w nastrojach konsumenckich jeszcze tego nie widać. – Rynek pracy reaguje na takie wydarzenia z opóźnieniem. Widać co prawda, że skłonność do zatrudniania jest ostatnio nieco mniejsza, ale ta zmiana jest na tyle niewielka, że konsumenci jej jeszcze nie zauważają. Tym bardziej że działa efekt niskiej inflacji i w miarę stabilnego wzrostu płac – mówi Rafał Benecki.

Eksperci zgadzają się z tym, co mówią analitycy BIK: popyt na kredyt nie powinien spadać w najbliższych miesiącach. Jeśli sytuacja na Wschodzie będzie się zaostrzać, to w dłuższym czasie może to zaszkodzić konsumpcji. Bo gospodarstwa domowe będą wolały oszczędzać pieniądze na czarną godzinę, niż wydawać. Ale w krótkiej perspektywie kryzys ukraińsko-rosyjski raczej konsumpcji nie zaszkodzi. – Konsumenci będą widzieć pozytywne skutki, np. w postaci spadku cen żywności. Żywność stanowi dużą część koszyka wydatków – mówi Michał Burek.

– Popyt na kredyt się utrzyma, bo nie spodziewam się jakiegoś znaczącego pogorszenia na rynku pracy. Drugi czynnik to bardzo aktywna kampania marketingowa banków, które chcą sprzedać jak najwięcej kredytów. A trzeci to ciągle bardzo niskie stopy procentowe, co obniża koszt obsługi zadłużenia – dodaje Rafał Benecki. Ekspert twierdzi, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to stabilizacja popytu na kredyt i samej konsumpcji. Spodziewa się, że w drugiej połowie roku może ona wzrosnąć o ok. 3 proc. Dla porównania w I kw. wzrost wyniósł 2,6 proc. Dane za II kw. GUS poda pod koniec sierpnia.

Rośnie rynek chwilówek.
Zagraniczne firmy pożyczają nam coraz więcej

W potencjał polskiego rynku pożyczkowego mocno wierzy niemiecki Kreditech, właściciel Kredito24.pl. Niemcy pozyskali spore finansowanie, ok. 40 mln dol. od kilku dużych funduszy inwestycyjnych. Od 25 do 30 proc. tej kwoty trafi do polskiej spółki córki.

Katarzyna Małolepszy, menedżer Kredito24.pl, tłumaczy, że część zostanie przeznaczona na kapitał pożyczkowy, a część na działania marketingowo-reklamowe.

– Celem jest pokazanie naszej oferty większej grupie konsumentów. Pieniądze pójdą m.in. na kampanię telewizyjną oraz inwestycje w zmodernizowanie systemu, dzięki któremu będziemy w stanie szybciej realizować przelewy – wyjaśnia Małolepszy.

Dzięki inwestycjom firma chce zwiększyć udział w rynku do 30 proc. (Kredito24 ocenia go dziś na ok. 22 proc.). – W segmencie pożyczek do 2000 zł plasujemy się na drugim miejscu. Docelowo chcemy być pierwsi. Liczymy, że pozyskany kapitał pozwoli nam to osiągnąć – mówi Katarzyna Małolepszy.

W naszym kraju inwestuje też Wonga.com, brytyjski potentat rynku pożyczek niebankowych. Ostatnio podwyższył kapitał polskiej spółki z 1 mln do 10 mln zł. – Oczekiwania są takie, że zbudujemy stabilny biznes na potrzeby lokalnych klientów. Mamy sporą niezależność w tym względzie – mówi Marcin Borowiecki, dyrektor zarządzający Wonga.com w Polsce. Podkreśla, że umacnianie się konkurencji mu nie przeszkadza. – Staramy się robić swoje, wsłuchiwać się w głos klientów i odpowiadać na ich potrzeby. Dokapitalizowanie konkurencji niespecjalne nas zajmuje. I tak wygra najlepszy produkt – dodaje.

Planów dofinansowania swojej polskiej spółki nie mają właściciele Vivusa.pl. Ale Beata Szwankowska, dyrektor zarządzająca firmy Vivus, też jest zdania, że dla zagranicznych inwestorów polski rynek jest perspektywiczny. – Szczególnie w kanale internetowym, możemy więc spodziewać się dodatkowych inwestycji w najbliższym czasie. Firmy, które weszły na rynek w ostatnich dwóch latach, działały dotychczas bardzo ostrożnie: budowały model ryzyka i obserwowały zachowania klientów. Teraz poczuły się już pewnie i mogą zwiększyć skalę działalności – tłumaczy.

Zagranica inwestuje w swoje spółki w Polsce mimo powszechnej opinii, że rynkowi zaszkodzą nowe przepisy antylichwiarskie, które szykuje Ministerstwo Finansów. Mają one ograniczyć pozaodsetkowe koszty kredytów i pożyczek (np. z tytułu dodatkowych opłat za rozpatrzenie wniosku czy ubezpieczenie) i koszty windykacji. To, jak twierdzą przedstawiciele firm, uderzy właśnie w segment chwilówek, gdzie dodatkowe opłaty są relatywnie wysokie.

Dlatego równolegle z dokapitalizowaniem w firmach trwają intensywne prace nad rozszerzeniem oferty również o pożyczki długoterminowe spłacane w ratach. Wprowadzają je Kredito24 (pod marką Zaimo), Vivus (Zaplo.pl) i Wonga.

– Wydłużamy okres finansowania i różnicujemy ceny pożyczek, uzależniając je od profilu klienta, czyli jego charakterystyki, jaką widać np. w danych BIK. Najlepsi klienci dostają najniższe ceny, tych z gorszą historią motywuje to do poprawy swojej sytuacji. Co do wydłużania pożyczek: oferujemy już produkt na 60 dni. To dość długo jak na segment rynku, w którym działamy. Zastanawiamy się, czy nie pójść krok dalej – przyznaje Marcin Borowiecki z Wonga.com.

Coraz bogatsza oferta pożyczek ratalnych ze strony firm chwilówkowych to wyzwanie rzucone liderowi rynku pożyczkowego w Polsce – firmie Provident. Dotychczas brytyjski gigant trzymał się z daleka od pożyczek krótkoterminowych. Ale działania chwilówkowej konkurencji nie pozostają bez wpływu na jego strategię. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że Provident zamierza rozszerzyć swoją działalność o pożyczki krótkoterminowe. Ma ich udzielać pod marką Walnut. Przedstawiciele brytyjskiej spółki na razie nie chcą udzielać informacji na temat tego projektu. – Prowadzimy wiele projektów biznesowych równocześnie. Ich szczegóły są poufne. Kiedy prace nad jakimś projektem są finalizowane, chętnie dzielimy się tym z rynkiem, ale na tym etapie byłoby to niewłaściwe – stwierdził Nick Jones, rzecznik grupy IPF, która jest właścicielem polskiego Providenta.

Planowany ruch lidera rynku pożyczek chętnie komentuje jednak konkurencja. – Właściwie to nie rozumiemy, dlaczego Provident tak długo utrzymywał tylko jeden produkt i dopiero teraz rozważa wejście w pożyczki krótkoterminowe. Dla nas było oczywiste, że mikropożyczki i oferta ratalna uzupełniają się, więc weszliśmy na ten rynek, jak tylko byliśmy gotowi od strony IT. Dzielenie rynku na długi i krótki termin jest sztuczne. Współpraca z jedną firmą jest też korzystniejsza dla klientów, bo pozytywna historia spłaty poprzednich pożyczek buduje wiarygodność klienta – komentuje Beata Szwankowska.

Również eksperci są zdania, że Provident, aby dalej się rozwijać, musi sięgnąć po nową grupę klientów. – Provident i Vivus są liderami w swoich segmentach rynku, które mają jednak ograniczoną głębokość. Mam wrażenie, że obie firmy doszły do ściany. Ich dalsza ekspansja będzie możliwa tylko pod warunkiem wyjścia poza dotychczasowe kręgi klientów – uważa Łukasz Gębski ze Szkoły Głównej Handlowej.
 
Nie tylko Polska walczy z lichwą
Przepisy antylichwiarskie, mające pomóc w kontrolowaniu działalności drapieżnych firm pożyczkowych, obowiązują m.in. w niemieckich landach i w Hiszpanii, gdzie pierwsze tego typu regulacje wprowadzono już na początku XX w. We Francji ustawodawca określił maksymalny poziom opłat pobieranych od pożyczkobiorcy na 133 proc. średniej stawki naliczanej w poprzednim kwartale przez instytucje kredytowe.

Kanadyjskie przepisy określają górną granicę rocznego oprocentowania na 60 proc. W Japonii zgodnie z kodeksem cywilnym roczne oprocentowanie może wynosić 15–20 proc. (w zależności od kwoty głównej). Z kolei w przypadku odsetek od przeterminowanych płatności ustawowy limit określono na 1,46–krotność powyższej opłaty, czyli 21,9–29,2 proc.

W Wielkiej Brytanii nie ma przepisów ograniczających wysokość opłat pobieranych przez pożyczkodawców. Tak jak w Czechach, gdzie projekt ustawy upadł w toku prac w 2009 r.

Chwilówka nie sprawdzi cię w BIK, ale w BIG już tak

O 60–70 proc. wzrosła liczba raportów, jakie firmy kupiły w biurach informacji gospodarczej.

Mariusz Hildebrand, prezes BIG InfoMonitora, ocenia, że wszystkie liczące się firmy pożyczkowe sprawdzają już swoich potencjalnych klientów w bazach BIG-ów, czyli biur informacji gospodarczej.

– Nie zawsze tak było. W ciągu ostatnich dwóch lat sektor ten zwiększył zdecydowanie swoją aktywność przy ocenie klienta, wykorzystując zasób informacji, które posiadają biura informacji gospodarczej i Biuro Informacji Kredytowej – mówi. W I kw. zarządzane przez niego biuro sprzedało firmom pożyczkowym o 66 proc. więcej raportów niż rok temu.

57-proc. wzrostem sprzedaży raportów pożyczkodawcom chwali się Rejestr Dłużników ERIF. Anna Pakulska, dyrektor sprzedaży w obszarze klienta strategicznego w ERIF, potwierdza: zwiększone zainteresowanie pożyczkodawców informacjami w bazie biura zaczęło się z początkiem 2013 r. i rośnie.

Podobnie było w Krajowym Rejestrze Długów, który notował kilkusetprocentowe wzrosty liczby sprzedanych raportów w ubiegłym roku. Andrzej Kulik z KRD mówi, że co prawda w I kw. tego roku ta dynamika wyhamowała (liczba sprzedanych raportów zwiększyła się o 7 proc.), ale wynika to z praktyki największych firm pożyczkowych: raz sprawdzonego klienta na ogół nie weryfikują ponownie.

BIG-i niechętnie dzielą się informacjami na temat konkretnych liczb sprzedanych raportów, ale idą one w miliony w ciągu roku. To wniosek na podstawie danych przedstawianych przez niektóre biura, ale też informacji z samych firm pożyczkowych. Vivus, jedna z największych spółek pożyczających przez internet, deklaruje, że miesięcznie zamawia 100 tys. raportów. Provident, największa firma udzielająca pożyczek ratalnych, na razie kupuje kilkanaście tysięcy na miesiąc, ale zamierza ściślej współpracować z BIG-ami i zamawiać 50–60 tys. O kilkudziesięciu tysiącach raportów miesięcznie mówią też przedstawiciele Ferratum Banku.

Skąd ta eksplozja zainteresowania informacjami o dłużnikach? Katarzyna Małolepszy, menedżer w Kredito24.pl, uważa, że to wzrost szkodowości wysoki odsetek niespłacanych pożyczek) wymusił zaostrzenie polityki pożyczkowej. Loukas Notopoulos, prezes Vivusa, wiąże to z kolei z bardzo szybkim rozwojem sektora pożyczek udzielanych online, który standardowo musi używać narzędzi do szybkiego weryfikowania potencjalnych klientów. – My zawsze sprawdzaliśmy zadłużenie klientów. Nie jest to jednak standardem wśród firm, które działają w modelu tradycyjnym, w szczególności z obsługą domową – mówi.

Marcin Żuchowski, dyrektor do spraw ryzyka kredytowego w Providencie, jako kolejny powód podaje coraz większy zakres danych, jakie można uzyskać w BIG-ach, co zwiększa ich użyteczność. – W ciągu ostatnich trzech lat zwiększył się zasięg informacji o długu niekomercyjnym: samorządy dostarczają do BIG-ów danych na przykład o nieopłaconych przejazdach komunikacyjnych czy alimentach – przypomina.

Skutkiem zagęszczenia weryfikacyjnego sita jest spory odsetek odrzuceń wniosków osób ubiegających się o pożyczkę. Provident akceptuje ok. 30 proc. wniosków, Vivus – ok. 40 proc. Ferratum Bank deklaruje, że przyjmuje co czwartą aplikację o pożyczkę, Kredito24 – że od 15 do 40 proc.

Firmy pożyczkowe zwracają jednocześnie uwagę, że informacje zbierane przez BIG-i to i tak dane niewystarczające, by mieć stuprocentową pewność w ocenie ryzyka. Jeśli ktoś nie zalega z zapłatą rachunku za prąd czy kablówkę, za to np. nie spłacał kredytu, to nie w każdym BIG-u są dane na ten temat. Pełną historię kredytową ma Biuro Informacji Kredytowej – w BIK można sprawdzić nie tylko, czy potencjalny klient ma długi wobec banku, ale jak w ogóle radził sobie ze spłatą kredytów i ile ich ma w tej chwili. Jednak zaledwie kilka firm kupuje raporty bezpośrednio w BIK. Nieliczne w swoich modelach oceny stosują technologię BIG Data – czyli analizują informacje o kliencie dostępne w sieci. System Kredito24 (który stosuje tę metodę) przetwarza ok. 8 tys. danych, m.in. profile w portalach społecznościowych czy informacje geolokalizacyjne, które porównuje z tymi podanymi we wniosku.

Pożyczając, można nie tylko zarobić, ale i stracić
Zbyt liberalne podejście do oceny ryzyka może wiele kosztować. Widać to w wynikach niektórych publicznych spółek pożyczkowych. Wyjątkowo boleśnie przekonała się o tym notowana na giełdowym rynku NewConnect białostocka Marka. W 2012 r. skupiła się na powiększaniu portfela udzielanych pożyczek i ekspansji terytorialnej, ale zawiódł sposób oceny ryzyka. Pogorszenie jakości portfela było jedną z przyczyn strat w 2012 r. (621 tys. zł netto). Przez cały ubiegły rok firma próbowała uporządkować należności, wprowadzając m.in. bardziej restrykcyjne wymagania dla nowych klientów (co przełożyło się na spadek przychodów o jedną trzecią). Marka zaczęła też aktywnie dochodzić należności z wcześniej udzielanych pożyczek: pod koniec 2013 r. przekazała firmom windykacyjnym pakiet o wartości 1 mln zł, a do sądów skierowała pozwy na 4 mln zł. Ale błędy z poprzednich lat nadal ciążą na jej wynikach: w 2013 r. strata wyniosła już 8,7 mln zł. A wskaźnik zadłużenia netto do kapitałów własnych pogorszył się na tyle, że obligatariusze spółki mieli prawo zażądać przedterminowego wykupu obligacji (ponoć nikt nie skorzystał z tego prawa).

Z danych finansowych, jakie prezentują publiczne spółki pożyczkowe, wynika, że zyski z pożyczania pieniędzy zwiększył jedynie lider rynku, czyli Provident. Zysk brutto (podawany w funtach) wzrósł o blisko 17 proc., przy 10-proc. wzroście przychodów. Mniejsze spółki z NewConnect – SMS Kredyt i Wierzyciel – zanotowały spadki zysków. W pierwszym przypadku obniżka wyniosła 14 proc., choć akcja pożyczkowa zwiększyła się o połowę, a spółka chwali się biciem rekordów sprzedaży (w IV kw. miała wynieść 13,4 mln zł, o 45,6 proc. więcej niż przed rokiem). W Wierzycielu zysk netto spadł o 30 proc. Firma tłumaczy to niższym niż w poprzednich latach oprocentowaniem pożyczek.

BIK: Widać kolejne oznaki ożywienia na rynku kredytów

W I kwartale br. nastąpiło ożywienie na rynku kredytów konsumpcyjnych. Liczba raportów kredytowych pobranych przez banki w wzrosła o niemal 10% w skali roku do ponad 7,8 mln, zaś aż o 40% zwiększyła się liczba raportów monitorujących udostępnionych bankom, wynika z danych Biura Informacji Kredytowej.

W pierwszych trzech miesiącach tego roku banki zapytały BIK o historie kredytowe osób prywatnych, czyli potencjalnych kredytobiorców ponad 7,8 mln razy. Oznacza to wzrost o ponad 392 tys. w skali roku.

Liczba tzw. raportów monitorujących, które banki wykorzystują do oceny jakości swoich portfeli oraz do poszukiwania osób, do których skierują ofertę kredytową wzrosła w tym czasie o 961 tys.
Jak podkreśla główny ekonomista BIK Andrzej Topiński, pierwsze miesiące każdego roku, a zwłaszcza styczeń i luty, to czas posuchy na rynkach kredytów konsumpcyjnych. Okres ten charakteryzuje się najmniejszą liczbą składanych wniosków kredytowych oraz podpisywanych umów w całym roku. Dopiero zbliżające się Święta Wielkanocne ożywiają rynek. Jednak z danych BIK wynika, że w tym roku Polacy wcześniej ruszyli do instytucji finansowych po gotówkę.

BIK zaznacza, że pierwsze oznaki wzrostu koniunktury na rynku kredytów konsumpcyjnych widoczne są także w statystykach Biura dotyczących liczby zawartych przez banki i SKOK-i umów kredytowych.
„Wprawdzie, jak co roku, liczba udzielonych w styczniu i lutym kredytów konsumpcyjnych była niższa niż w miesiącach poprzedzających, ale okazała się być znacząco wyższa niż w tych samych miesiącach lat 2013 i 2012” – powiedział Topiński.

Z danych BIK wynika, że wiele osób, które ubiegają się o kredyt (bank wysłał do BIK zapytanie na ich temat), w ciągu dwóch tygodni po złożeniu wniosku składa kolejny. Około 20% zapytań to powtórne wnioski kredytowe o tę samą osobę. W ocenie ekonomisty, może to oznaczać, że albo pierwszy bank odmówił im udzielenia kredytu, więc osoby te próbują uzyskać kredyt w kolejnym banku, albo klienci szukają korzystniejszej oferty rynkowej.

„Dane pokazują dobitnie, że banki i SKOK-i w styczniu i lutym 2014 r. udzieliły największej liczby kredytów konsumpcyjnych od 2010 r. Czekamy na potwierdzenie wzrostów sprzedaży kredytów konsumpcyjnych w kolejnych miesiącach” – podsumował Topiński.

Według danych Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), wartość kredytów dla gospodarstw domowych wzrosła o 5,0% r/r do 561,13 mld zł na koniec stycznia. Wartość kredytów konsumpcyjnych osób prywatnych wyniosła w tym czasie 126,60 mld zł i była wyższa o 3,2% w ujęciu rocznym.

Nowość! Pożyczka Od Citi !!!
Szybka Pożyczka Bez BIK
Rzeczywista roczna stopa oprocentowania: Oprocentowanie pożyczek to od 8,5 % do 18,95 %. Oprocentowanie jest zmienne i zależy od wysokości pożyczki, oraz okresu na jaki została wzięta pożyczka. Kwoty pożyczek i ich koszt całkowity w opcji spłaty rat przelewem, zaciągniętych na okres 12 miesięcy: Kwota: 1000 zł / Do spłaty: 1325,54 zł / Rata: 110,46 zł Kwota: 2000 zł / Do spłaty: 2651,08 zł / Rata: 220,92 zł Jeśli potrzebujesz szybkiej gotówki bez zbędnych formalności, to właśnie dla Ciebie jest nasza oferta. Nasi przedstawiciele udzielą Państwu telefonicznie odpowiedzi na każde pytanie i przedstawią szczegółową ofertę. Bezpłatnie i niezobowiązująco.
Konsekwencje opóźnień oraz braku płatności rat: Dla osób korzystających z obsługi domowej wskazany jest kontakt się ze swoim przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu. W przypadku pożyczki bez obsługi domowej (tzn. spłacanej przelewem na nasze konto), w razie niespłacenia raty w terminie, zostanie naliczona opłata za opóźnienie w wysokości maksymalnie 15 zł za każdy dodatkowy kontakt telefoniczny lub wysłany list. Ta opłata odzwierciedla rzeczywisty koszt, jaki musi firma ponieść, gdy klient spóźni się ze spłatą. Jeśli opóźnienie w spłacie przekroczy 30 dni i pożyczkobiorca nie skontaktuje się z nami do tego momentu, zawarta umowa zostaje wypowiedziana w celu odzyskania wierzytelności.
Procedura windykacyjna:                                         W razie braku możliwości płatności w pierwszej kolejności skontaktuj się z Swoim Przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu Procedury windykacyjne są następujące: w przypadku niespłacenia odpowiedniej ilości rat (12) sprawa trafia do działu windykacji, następuje kontakt w sprawie spłaty pożyczki. W przypadku dalszego niespłacenia raty postępowanie odbywa się zgodnie z zapisami polskiego prawa zatem występuje wezwanie do zapłaty, w ostateczności sprawa trafia do sądu.
Szukasz Kredytu Bez BIK,BIG,KRD ?

Twoje imię (wymagane)

Twoje nazwisko (wymagane)

Twój e-mail (wymagane)

Telefon (wymagane)

PESEL (wymagane)

Kod pocztowy (wymagane)

Miejscowość (wymagane)

Kwota kredytu (wymagane)

 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie
moich danych osobowych na zasadach
określonych w Regulaminie.

 

Zasady dotyczące przedłużenia pożyczki: Warunkiem przedłużenia jest spłata odsetek, składki ubezpieczeniowej i prowizji za przedłużenie okresu spłaty pożyczki. Pożyczka nie odnawia się automatycznie. Aby odnowić pożyczkę należy zgłosić zapytanie miesiąc przed spłatą ostatniej raty. Odnowienie pożyczki jest możliwe tylko wtedy gdy pierwsza pożyczka była spłacana w terminie.
Wpływ pożyczki na zdolność kredytową:       Określanie zdolności kredytowej Klienta opiera się głównie na analizie dochodów Klienta. Istotną rolę odgrywają również czynniki, takie jak: podjęte wcześniej zobowiązania oraz historia kredytowa Klienta. Jeżeli raty kredytowe nie są spłacane w sposób regularny, Użytkownikowi grozi utrata pozytywnej historii kredytowej, a co za tym idzie, mogą pojawić się negatywne wpisy w BIK.
Szybka Pożyczka Firmowa
Kredyt Gotówkowy Do 150 tyś
Pożyczka Gotówkowa Do 10 tyś
Kredyt Bez Baz Do 25 000 tyś zł
NOWE