Artykuły dla tagu: ‘finanse’

Padł rekord kredytów konsumenckich:
Polacy zapożyczają się na potęgę

Jeszcze nigdy w historii nie zaciągnęliśmy tylu pożyczek gotówkowych. Od stycznia do końca czerwca banki i spółdzielcze kasy oszczędnościowo-kredytowe udzieliły kredytów konsumpcyjnych o wartości 37,7 mld zł – wynika z raportu przygotowanego przez Biuro Informacji Kredytowej.

Dla porównania w I połowie ubiegłego roku do rąk klientów instytucji finansowych trafiło z tego tytułu 32,8 mld zł. Tegoroczny wynik jest też lepszy od rekordowych dotąd pod tym względem lat 2008–2009, kiedy udzielono pożyczek o wartości odpowiednio 36,8 oraz 36,5 mld zł.

Po wybuchu kryzysu finansowego rynek pożyczek załamał się, do czego przyczyniły się również rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego zaostrzające warunki udzielania kredytów gotówkowych. Trend udało się odwrócić dopiero w 2013 roku.

Wynikało to między innymi z powrotu do banków kredytów związanych ze sprzedażą ratalną towarów i usług. Przyczynić się do tego mogło również złagodzenie w połowie ubiegłego roku rekomendacji dotyczącej pożyczek konsumpcyjnych. – Przewidujemy dalszy wzrost liczby oraz wartości udzielanych kredytów w drugiej połowie bieżącego roku – deklaruje Andrzej Topiński, główny ekonomista Biura Informacji Kredytowej.

Banki i SKOK-i pożyczają coraz większe kwoty. O ile średnia wartość kredytów gotówkowych w I poł. 2008 r. sięgała 8 tys. zł, o tyle w tym roku przekroczyła 10 tys. zł. To efekt przejścia do firm niebankowych części klientów zaciągających pożyczki na najniższe kwoty.

Instytucje pożyczkowe również chwalą się bardzo dobrymi wynikami sprzedaży. – Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w pierwszym półroczu tego roku wartość udzielonych pożyczek na całym rynku pozabankowym wzrosła o 68,3 proc. – mówi Beata Szwankowska, dyrektor zarządzający Vivusa. Nastroje na rynku bardzo dobrze oceniają też zarządzający firmami zrzeszonymi w Związku Firm Pożyczkowych. W cokwartalnej ankiecie ocenili, że popyt na pożyczki konsumenckie rośnie – w I kw. 2014 roku sprzedaż w firmach udzielających pożyczek przez internet wzrosła o 119 proc. w porównaniu do tego samego okresu w zeszłym roku. – Równy wzrost rynku bankowego i firm pożyczkowych oraz fakt, że terminowość spłat utrzymuje się na stałym poziomie, pokazują, że mamy do czynienia z trwałą poprawą koniunktury – uważa Beata Szwankowska.

Informacja o dużym popycie na kredyt konsumpcyjny to także dobra wiadomość dla gospodarki. Wskazuje bowiem, że jeden z głównych motorów wzrostu – czyli konsumpcja – ma zapewnione dostawy „paliwa”. – Jest to czynnik, który na pewno wspiera wzrost PKB. O ile w kredytach inwestycyjnych i mieszkaniowych mamy wyhamowanie, o tyle wzrost akcji kredytowej w segmencie kredytów konsumpcyjnych razem z realnym wzrostem dochodów gospodarstw domowych napędza i będzie napędzał konsumpcję – mówi Rafał Benecki, główny ekonomista Banku ING.

Michał Burek, ekonomista z Raiffeisen Polbanku, dodaje, że boom na pożyczki konsumpcyjne to jeden z sygnałów świadczących o konsumpcyjnym przyspieszeniu. A wziął się on z wyraźnej poprawy sytuacji na rynku pracy. Mamy systematyczny spadek stopy bezrobocia, firmy nadal – mimo gorszych nastrojów spowodowanych kryzysem na Wschodzie – deklarują zwiększanie zatrudnienia. No i rosną płace w firmach (w czerwcu o 3,5 proc. w skali roku). A to w połączeniu z niską inflacją (0,3 proc. w czerwcu) powoduje, że siła nabywcza konsumentów rośnie. – Nic dziwnego, że nastroje wśród nich są bardzo dobre. Poczuli się pewnie i to się przekłada na większy popyt na kredyty. Gospodarstwa domowe wierzą, że będą w stanie je spłacać – tłumaczy Michał Burek.

Eksperci są zdania, że tak długo, jak z rynku pracy będą płynąć te pozytywne informacje, konsumentów nie powinna wystraszyć sytuacja na Ukrainie. Co prawda przedsiębiorcy bardzo źle przyjmują informacje o eskalacji konfliktu i jego skutkach dla wymiany handlowej, ale w nastrojach konsumenckich jeszcze tego nie widać. – Rynek pracy reaguje na takie wydarzenia z opóźnieniem. Widać co prawda, że skłonność do zatrudniania jest ostatnio nieco mniejsza, ale ta zmiana jest na tyle niewielka, że konsumenci jej jeszcze nie zauważają. Tym bardziej że działa efekt niskiej inflacji i w miarę stabilnego wzrostu płac – mówi Rafał Benecki.

Eksperci zgadzają się z tym, co mówią analitycy BIK: popyt na kredyt nie powinien spadać w najbliższych miesiącach. Jeśli sytuacja na Wschodzie będzie się zaostrzać, to w dłuższym czasie może to zaszkodzić konsumpcji. Bo gospodarstwa domowe będą wolały oszczędzać pieniądze na czarną godzinę, niż wydawać. Ale w krótkiej perspektywie kryzys ukraińsko-rosyjski raczej konsumpcji nie zaszkodzi. – Konsumenci będą widzieć pozytywne skutki, np. w postaci spadku cen żywności. Żywność stanowi dużą część koszyka wydatków – mówi Michał Burek.

– Popyt na kredyt się utrzyma, bo nie spodziewam się jakiegoś znaczącego pogorszenia na rynku pracy. Drugi czynnik to bardzo aktywna kampania marketingowa banków, które chcą sprzedać jak najwięcej kredytów. A trzeci to ciągle bardzo niskie stopy procentowe, co obniża koszt obsługi zadłużenia – dodaje Rafał Benecki. Ekspert twierdzi, że najbardziej prawdopodobny scenariusz to stabilizacja popytu na kredyt i samej konsumpcji. Spodziewa się, że w drugiej połowie roku może ona wzrosnąć o ok. 3 proc. Dla porównania w I kw. wzrost wyniósł 2,6 proc. Dane za II kw. GUS poda pod koniec sierpnia.

Koniec z naciąganiem klientów? Reklama kredytu ma tak samo mówić i o zyskach, jak i o kosztach

Komisja Nadzoru Finansowego uchwaliła właśnie Zasady Ładu Korporacyjnego dla podległych jej instytucji finansowych. Wiele z nich zmierza do podniesienia standardów relacji z klientami.

Reklamy produktów lub usług banków, firm ubezpieczeniowych, towarzystw emerytalnych czy kas spółdzielczych nie będą mogły eksponować korzyści w taki sposób, który powodowałby umniejszenie znaczenia kosztów i ryzyka.

To oznacza, że istotne dla klientów informacje, mówiące o rzeczywistym oprocentowaniu czy wszystkich kosztach związanych np. z zaciągnięciem kredytu lub pożyczki, nie powinny być umieszczane drobnym drukiem czy być recytowane przez lektora z prędkością karabinu maszynowego.

Przykładowo bank powinien zapewnić, by rozwiązania graficzne zastosowane w reklamie nie utrudniały odbiorcy zapoznania się z istotnymi informacjami, oraz dołożyć starań, aby oferowane produkty lub usługi były adekwatne do potrzeb klientów, do których są kierowane.

Wiek ma znaczenie
Komisja chce też ukrócić zjawisko pseudodoradców finansowych. Chodzi o osoby, które oferując klientom różnego rodzaju produkty, mają niewielką wiedzę merytoryczną na ich temat, a ich doradztwo ogranicza się do powtarzania formułek usłyszanych na szkoleniu.

Zgodnie z par. 36 Zasad Ładu Korporacyjnego (ZŁK) oferowanie usług lub produktów finansowych powinno być prowadzone przez odpowiednio przygotowane osoby, które zapewnią przekazywanie klientom rzetelnych informacji i będą umiały udzielić im zrozumiałych wyjaśnień.

W ZŁK znalazły się też zalecenia mające chronić najsłabszych uczestników rynku finansowego, zazwyczaj niemających pojęcia o zasadach jego funkcjonowania. Produkty czy usługi powinny być adekwatne do poziomu wiedzy, a nawet wieku klienta. Chodzi o to, by nie sprzedawać starszym ludziom konstrukcji, które ewentualne zyski przewidują w perspektywie długoterminowej.

– Poświęcenie obszernego fragmentu Zasad Ładu Korporacyjnego tematyce konsumenckiej stanowi kontynuację polityki przyjętej przez KNF. W lutym komisja zadeklarowała, że w przypadku gdy w ramach prowadzonych przez nią działań nadzorczych nabierze podejrzeń, że określona instytucja stosuje praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, przekaże te informacje prezesowi UOKiK, który może wszcząć przeciwko niej postępowanie – mówi Bartłomiej Stępień z kancelarii Olesiński & Wspólnicy.

– Dobrze, że KNF określiła tego typu standardy, bo trudno oczekiwać od banków, które przecież są instytucjami komercyjnymi, że będą występować jako przyjazny doradca. Jeżeli same nie wprowadzają takich standardów, to nie dziwię się, że KNF chce je do tego zmusić – ocenia mec. Sławomir Jakszuk z kancelarii Wierzbowski i Partnerzy.

Sygnalista chroniony
Bartłomiej Stępień z kancelarii Olesiński & Wspólnicy zwraca uwagę na par. 6 ZŁK, w którym została poruszona kwestia ochrony sygnalistów (whistleblowers). Jeżeli dana spółka wprowadzi anonimowy sposób powiadamiania o nadużyciach, pracownikom należy zapewnić możliwość korzystania z tego narzędzia bez obawy konsekwencji ze strony kierownictwa i innych pracowników. – Zasady nie wprowadzają co prawda obowiązku stworzenia systemu anonimowych zawiadomień, ale na gruncie polskiego ustawodawstwa to nowatorski krok w kierunku nadania ram prawnych takim praktykom, na wzór niektórych innych państw o rozwiniętych rynkach finansowych – zauważa Bartłomiej Stępień.

– Począwszy od 2015 r. KNF przy ocenie rocznej będzie uwzględniała stosowanie zasad – informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF. W praktyce oznacza to, że będą miały one charakter wiążący dla instytucji nadzorowanych.

Parabank ukarany za nieprawdziwe informacje o kosztach

 
 
240 tys. zł kary dla spółki Optima oferującej szybkie pożyczki to efekt prowadzonych przez UOKiK kontroli reklam i opłat stosowanych przez parabanki.

Wprowadzanie w błąd co do całkowitego kosztu kredytu oraz pobieranie zbyt wysokich odsetek od klientów za odstąpienie od umowy – to praktyki gdyńskiej spółki Optima, zakwestionowane przez prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Decyzją częściową nr RBG-10/2014 nałożył on na parabank kary w łącznej wysokości ponad 240 tys. zł
 
 

Stały monitoring
Parabanki to instytucje, które – tak jak banki – zajmują się udzielaniem pożyczek, ale w przeciwieństwie do nich nie działają w oparciu o przepisy prawa bankowego (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1376 ze zm.). Nie są więc objęte nadzorem finansowym sprawowanym przez Komisję Nadzoru Finansowego. Nie oznacza to jednak, że żadna instytucja państwowa nie patrzy im na ręce. Rynek usług finansowych na bieżąco monitoruje bowiem UOKiK. I robi to nie tylko w stosunku do parabanków, ale również tych podmiotów, które nadzorowi KNF podlegają, a więc banków i spółdzielczych kas oszczędnościowo-kredytowych.

– Analizowane są umowy, regulaminy oraz informacje zawarte w reklamach dotyczących m.in. kredytów i pożyczek. Wśród najczęściej kwestionowanych praktyk znajduje się np. pobieranie niezgodnych z prawem opłat i kar umownych oraz podawanie nieprawdziwych informacji o kosztach kredytu – mówi Ernest Makowski z biura prasowego UOKiK.

Jednym z efektów tych działań jest decyzja dotycząca spółki Optima.

– Decyzja ta wpisuje się w linię coraz bardziej restrykcyjnego podejścia organów władzy publicznej do instytucji finansowych w zakresie uczciwości i rzetelności względem klientów. Zwrócić bowiem należy uwagę, że nie są przed nimi stawiane oczekiwania, których spełnić się nie da. Chociaż brzmi to banalnie, instytucja finansowa powinna zachowywać się względem swoich klientów uczciwie – komentuje Andrzej Marek Jakubiec, adwokat, partner w kancelarii Derdzikowski, Szczepaniak, Jakubiec.

Dlatego też, jego zdaniem, ukrycie, a już tym bardziej – jak to miało miejsce w sprawie dotyczącej gdyńskiej spółki – podanie konsumentom nieprawdziwych informacji powinno się spotykać z szybką i ostrą reakcją.

Wyższy koszt
Prezesowi UOKiK nie spodobało się, że Optima w sposób niewłaściwy informowała klientów o całkowitym koszcie kredytu. Spółka bowiem nie wliczała do niego opłaty za obsługę w miejscu zamieszkania konsumenta ani ubezpieczenia spłaty pożyczki.

– Prawidłowo wyliczony całkowity koszt kredytu bywał nawet ponad trzykrotnie wyższy niż suma podawana przez przedsiębiorcę – informuje Ernest Makowski.

Organ ochrony konsumentów uznał więc, że w ten sposób gdyńska spółka wprowadzała konsumentów w błąd.

– Tego rodzaju informacje, szczególnie te dotyczące oprocentowania pożyczki, stanowią istotne czynniki dla konsumentów przy porównywaniu ofert różnych pożyczkodawców. Tym samym nieujawnienie informacji lub skalkulowanie ich w sposób odmienny od określonego przez przepisy powoduje, że konsumenci nie mogą podjąć świadomej decyzji co do zawarcia umowy oraz wyboru produktu o najlepszych warunkach – zwraca uwagę Krzysztof Bąk, radca prawny z kancelarii Nowakowski i Wspólnicy.

W konsekwencji brak lub nieprawidłowe sformułowanie tego rodzaju informacji może wprowadzać pożyczkobiorcę w błąd co do skutków nieterminowej spłaty zadłużenia czy nawet kwoty, którą faktycznie będzie mógł dysponować.

Za wysokie odsetki
UOKiK zakwestionował również pobieranie zbyt wysokich odsetek od klientów, którzy zdecydowali się na odstąpienie od umowy, regulowanej przez ustawę o kredycie konsumenckim (Dz.U. z 2011 r. nr 126, poz. 715 ze zm.).

– Zgodnie z prawem od umowy kredytu konsumenckiego można odstąpić w ciągu 14 dni od jej zawarcia. Konsument nie ponosi wtedy kosztów związanych z odstąpieniem od umowy, z wyjątkiem odsetek za okres od dnia wypłaty kredytu do dnia jego spłaty, oraz opłat na rzecz organów administracji publicznej i notarialnych – wyjaśnia Ernest Makowski.

Odsetki te powinny być bowiem liczone tylko od kwoty, która trafia do konsumenta.

– Tymczasem Optima podwyższała kwotę odsetek, naliczając je także od składek ubezpieczeniowych oraz opłat za obsługę w miejscu zamieszkania pożyczkobiorcy – zauważa Ernest Makowski.

Za naruszenie zbiorowych interesów konsumentów prezes UOKiK nałożył na spółkę kary w łącznej wysokości 240 842 zł.

– Ogólnie rzecz oceniając, kary nakładane w tego typu przypadkach wobec nieuczciwych instytucji finansowych są ciągle zbyt niskie. Nie są w stanie odstraszać, co doprowadza do sytuacji, że przedsiębiorcy starają się potencjalną karę wkalkulować w koszty – ocenia mec. Jakubiec.

Dodaje, że sankcje są także często niewspółmiernie niskie do osiąganych korzyści.

Decyzja prezesa UOKiK nie jest ostateczna, spółka Optima może się od niej odwołać do sądu. Pytana przez nas, czy skorzysta z tego prawa, nie udzieliła odpowiedzi do momentu zamknięcia numeru.

Dobrą wiadomością dla klientów tej firmy jest to, że zaniechała już ona stosowania części zakwestionowanych praktyk.

Nowy wymiar social lending: Lendico już w Polsce

Na polskim rynku finansowym pojawił się nowy gracz: Lendico. To nowoczesna platforma pożyczek społecznościowych, która w bezpieczny sposób łączy pożyczkobiorców z osobami zainteresowanymi korzystną lokatą własnego kapitału. Dzięki temu pozwala uzyskiwać pożyczki na korzystnych warunkach oraz daje perspektywy inwestycji o wysokiej stopie zwrotu. W ten sposób Lendico oferuje produkt niedostępny dla klientów banków.

Po udanym starcie w Niemczech i Hiszpanii, nowy projekt Rocket Internet Lendico rozpoczyna działalność na polskim rynku. O ile idea pożyczek społecznościowych jest znana polskim odbiorcom już od 2008 roku, twórcy Lendico wraz z uruchomieniem usługi w Polsce chcą nadać nowy ton social lending.

Pozabankowe źródła finansowania otwierają nowe możliwości przed osobami, które nie chcą ponosić narzucanych przez banki wysokich kosztów pożyczek. Co prawda banki złagodziły nieco w ostatnim czasie kryteria kredytowe, lecz opłaty ponoszone przez klientów wciąż są znaczne: prowizja, marża, dodatkowe ubezpieczenia czy też opłata za obsługę. W ten sposób pożyczka zamiast w łatwy i tani sposób zwiększać płynność finansową, staje się dużym obciążeniem w domowym budżecie. Jedną z dróg liberalizacji rynku mogą być właśnie pożyczki społecznościowe.
 
Social lending: co to jest?

Równolegle z rozwojem rynku pozabankowych źródeł finansowania pojawiają się nowe rozwiązania: np. pożyczki społecznościowe (nazywane również social lending lub pożyczkami peer-to-peer P2P).

Mechanizm społecznego pożyczania pieniędzy jest prosty. Pożyczkobiorca zgłasza chęć wzięcia pożyczki na specjalnej platformie (np. Lendico), zaś inwestorzy deklarują konkretne sumy, jakie chcą zainwestować w dany projekt. Największą zaletą pożyczek społecznościowych jest obopólna korzyść: inwestor zarabia na odsetkach, zaś pożyczkobiorca otrzymuje pożyczkę na warunkach znacznie lepszych, niż w banku.
 
Czym jest Lendico

Lendico ma ambicję stać się e-alternatywą dla banków. Za pośrednictwem strony Lendico.pl nie tylko umożliwia klientom indywidualnym uzyskanie pożyczki na preferencyjnych warunkach (oprocentowanie już od 5,82 procent przy RRSO 9,73 proc.), lecz także łączy ich z inwestorami, którzy mogą liczyć na wysoki zwrot z inwestycji i procent spłacalności zaciągniętych zobowiązań.

– Tworząc Lendico nie chcieliśmy powołać kolejnego serwisu, który byłby jedynie miejscem łączącym inwestorów i pożyczkobiorców. Naszym celem jest stworzenie alternatywnego sposobu pożyczania i inwestowania pieniędzy w oparciu o najwyższe standardy obsługi i bezpieczeństwa mówi dr Dominik Steinkűhler, współzałożyciel Lendico. Dlatego też wdrożyliśmy autorski algorytm oceniający zdolność kredytową pożyczkobiorcy w czasie rzeczywistym. Współpracujemy także z Biurem Informacji Gospodarczej w zakresie weryfikacji wypłacalności naszych klientów. Dzięki temu zarówno inwestor jak i pożyczkobiorca mogą czuć się bezpiecznie.
 
Jak to działa?

Platforma Lendico tworzy alternatywę dla klasycznych kredytowych produktów bankowych. Działając online, znacznie ogranicza koszty procesowania wniosków, a tym samym zapewnia realne korzyści dla obu stron: pożyczkobiorców i inwestorów. Sam schemat działania Lendico jest niezwykle prosty.

Potencjalny pożyczkobiorca tworzy na Lendico.pl tzw. projekt pożyczki, w którym opisuje cel, kwotę oraz proponowany czas spłacenia zobowiązania. Lendico analizuje jego zdolność kredytową za pomocą specjalnego algorytmu oraz informacji uzyskanych z BIG Infomonitor oraz KRD, a następnie proponuje najkorzystniejsze oprocentowanie pożyczki (od 5,82 procent). Po akceptacji warunków i pomyślnej weryfikacji, projekt zostaje umieszczony w systemie. Maksymalna wysokość pożyczki to 50 tys. złotych.

Inwestor, czyli osoba finansująca projekt pożyczkowy, może ulokować środki w dowolnej ich liczbie. Minimalna kwota inwestycji wynosi 100 złotych, maksymalna zaś 100 tys. złotych. W momencie, gdy dany projekt uzyska pełne finansowanie, pożyczkobiorca otrzymuje wnioskowaną kwotę. Inwestorzy zaś zaczynają dostawać bezpośrednio na swój rachunek bankowy spłacane raty oraz część zainwestowanego kapitału. Inwestorzy mogą zyskać do 14,52 procent (oprocentowanie nominalne kapitału).

– W latach 1988-2008, a więc przed kryzysem finansowym, średnia roczna stopa zwrotu z inwestycji w akcje amerykańskiego indeksu S&P 500 wyniosła 8,35%. Dlatego pożyczki społeczenościowe mogą być alternatywą dla inwestycji giełdowych lub sposobem ich urozmaicenia. Oczywiście tu też należy zachowywać zasady bezpieczeństwa. Najkorzystniejszym sposobem inwestowania na platformie Lendico jest zbudowanie zróżnicowanego portfela inwestycji i finansowanie kilku projektów mniejszymi kwotami. Dzięki temu inwestor ma możliwość wygenerowania większych zysków w krótszym czasie, niż przy innych inwestycjach mówi Dominik Steinkühler.
 
Unikalność Lendico

W odróżnieniu do większości systemów pozabankowych, Lendico stawia na wysoką spłacalność zaciągniętych przez kredytobiorców zobowiązań. Stąd wnikliwa weryfikacja zdolności kredytowej oparta o informacje od firm partnerskich oraz własny algorytm oceny ryzyka

– Nasz projekt został bardzo dobrze przyjęty na rynku hiszpańskim i niemieckim. Kolejnym krokiem jest Polska, gdzie chcemy wprowadzić nową jakość inwestowania i pożyczania pieniędzy opartą na solidności i wzajemnym zaufaniu podsumowuje Dominik Steinkühler.
 

Jesteś zainteresowany ofertą prywatnej pożyczki w Lendico? Sprawdź ofertę już teraz –> Lendico.pl

Chwilówki wkrótce znowu dostępne w banku

Branża zamierza odzyskać część klientów, którzy do tej pory byli dla niej zbyt ryzykowni lub za biedni.

Zmiany w ustawie o nadzorze finansowym oraz w prawie bankowym, nad którymi pracuje resort finansów, zakładają, że całkowite koszty pożyczek będą ograniczone dwoma limitami.

Pierwszy, w wysokości 25 proc., to maksymalna wysokość jednorazowych opłat, jakie będzie można pobrać w momencie udzielania kredytu. Drugi, w wysokości 30 proc., to górna granica odsetek od zadłużenia, jakie finansiści będą mogli zainkasować za każdy rok spłaty.

Dla porównania – dziś obowiązuje maksymalny limit oprocentowania, który uzależniony jest od stopy lombardowej NBP. Obecnie to 16 proc. w skali roku.

Jak mówią eksperci, limit ten, obok rygorystycznych zaleceń nadzoru co do sposobu wyliczania zdolności kredytowej, stał się jednym z powodów, dla których część klientów uciekła po pożyczki z banków do prywatnych firm. Tam limit nie ma znaczenia, bo jest powszechnie obchodzony. Chodzi o grupę posiadającą słabszą historię kredytową. Pożyczyć jej pieniądze można jednakże pod warunkiem pobierania odsetek wyższych niż ustawowy limit. Gdy zostanie on zmieniony wedle zamysłu resortu finansów, banki taką ofertę będą mogły przygotować. – Podniesienie dopuszczalnych kosztów kredytu może spowodować, że będą chętniej pożyczać pieniądze klientom, którzy dotąd nie mogli na to liczyć – mówi Jarosław Sadowski, główny analityk firmy doradczej Expander.

Odpływ klientów z banków widać w statystykach Komisji Nadzoru Finansowego. Wartość zadłużenia z tytułu kredytów konsumpcyjnych spadła ze 134,1 mld zł w 2010 r. do ponad 126 mld zł na koniec roku ubiegłego. Rośnie zaś wartość pożyczek udzielonych przez firmy niebankowe. W 2013 r. prawdopodobnie przekroczyła 2,5 mld zł. To niemal dwa razy tyle, ile instytucje te pożyczyły klientom w 2007 r. Rośnie też liczba osób zainteresowanych korzystaniem z usług pożyczkodawców spoza sektora bankowego. Z danych Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych wynika, że jest ich już blisko 1,5 mln.

Teraz banki chcą, by część z nich wróciła. – W przeszłości, z powodu zmian w regulacjach sektora, grupa klientów miała ograniczony dostęp do kredytu w bankach i realizowała swoje potrzeby finansowe przez korzystanie z usług firm pożyczkowych. W najbliższym czasie zamierzamy podjąć działania adresowane właśnie do nich – deklaruje Wioletta Pawińska, kierująca wydziałem kredytów konsumpcyjnych w Banku Millennium. Podobne kroki realizują inne banki. Kilka tygodni temu Bank Śląski i BGŻ zaoferowały w promocji niskokwotowe kredyty bez odsetek. Z tego samego marketingowego chwytu od dłuższego czasu korzystają firmy pożyczkowe.

Jednak zdaniem specjalistów najdrobniejsze usługi, warte kilkaset złotych, pozostaną domeną firm pożyczkowych. – Banki będą koncentrować się na klientach, którzy chcą pożyczyć tysiąc złotych lub więcej. W przypadku niższych zobowiązań gotówkowych nie pozwoli na to wydajność struktury sprzedażowej – uważa Andrzej Budasz, dyrektor departamentu produktów i usług bankowości detalicznej w BGŻ. Co nie znaczy, że klienci potrzebujący finansowania na mniejsze kwoty wcale nie będą mogli liczyć na ofertę banków. Do nich kierowane są limity odnawialne w rachunkach czy karty kredytowe z limitami poniżej tysiąca złotych.

Co na to firmy pożyczkowe? – Nie boimy się konkurencji ze strony banków. Nasi klienci szukają prostego i szybkiego sposobu na pożyczenie niewielkiej kwoty. W bankach tego nie dostaną, bo tam barierą są procedury – uważa Jarosław Ryba, prezes Związku Firm Pożyczkowych.

Co oznaczają zmiany, jakie resort finansów planuje wprowadzić do ustaw regulujących rynek pożyczek dla klientów indywidualnych?
Niewątpliwie usuną zjawisko arbitrażu regulacyjnego. Wynika ono z faktu, że sektor bankowy nie podejmował nigdy żadnych praktyk, które mogłyby zostać odebrane jako obchodzenie obowiązującego prawa. Mam na myśli przede wszystkim działania w zakresie ustalania i pobierania dodatkowych opłat związanych z udzielaniem pożyczek konsumpcyjnych. Taki proceder jest natomiast stosowany przez niektóre firmy pożyczkowe. Ich praktyka poszła w kierunku wprowadzania dodatkowych opłat, co można określić jako jawne omijanie prawa.

Czy zatem banki będą chciały powalczyć o klientów, którzy w tej chwili korzystają z usług firm pożyczkowych?
Jeżeli pojawią się przepisy, które precyzyjnie określą wysokość opłat dodatkowych związanych z udzieleniem pożyczki i będą obowiązywały zarówno banki, jak i instytucje niebankowe, to oczywiste jest, że z punktu widzenia sektora bankowego będzie to rozwiązanie korzystne. W moim odczuciu zachęci to banki do większej aktywności na tym rynku.

W jaki sposób banki będą konkurować z firmami pożyczkowymi? Ceną?
Zdecydują o tym prawa wolnego rynku. Wydaje mi się jednak, że sektor bankowy powiększy swoje udziały w segmencie pożyczek gotówkowych, także tych o najkrótszym okresie spłaty. Dla nas najważniejsze jest jednak, żeby wymogi dla wszystkich uczestników rynku, a więc dla banków i innych firm, były takie same i aby nie wypychały klientów z sektora regulowanego do nieregulowanego. Z taką tendencją mieliśmy już do czynienia w przeszłości, gdy pojawiła się restrykcyjna rekomendacja T. Do dostosowania się do niej zobowiązane były tylko banki. Zapłaciły za to utratą części klientów, która przeszła do instytucji niepodlegających regulacjom nadzoru bankowego.

Nowość! Pożyczka Od Citi !!!
Szybka Pożyczka Bez BIK
Rzeczywista roczna stopa oprocentowania: Oprocentowanie pożyczek to od 8,5 % do 18,95 %. Oprocentowanie jest zmienne i zależy od wysokości pożyczki, oraz okresu na jaki została wzięta pożyczka. Kwoty pożyczek i ich koszt całkowity w opcji spłaty rat przelewem, zaciągniętych na okres 12 miesięcy: Kwota: 1000 zł / Do spłaty: 1325,54 zł / Rata: 110,46 zł Kwota: 2000 zł / Do spłaty: 2651,08 zł / Rata: 220,92 zł Jeśli potrzebujesz szybkiej gotówki bez zbędnych formalności, to właśnie dla Ciebie jest nasza oferta. Nasi przedstawiciele udzielą Państwu telefonicznie odpowiedzi na każde pytanie i przedstawią szczegółową ofertę. Bezpłatnie i niezobowiązująco.
Konsekwencje opóźnień oraz braku płatności rat: Dla osób korzystających z obsługi domowej wskazany jest kontakt się ze swoim przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu. W przypadku pożyczki bez obsługi domowej (tzn. spłacanej przelewem na nasze konto), w razie niespłacenia raty w terminie, zostanie naliczona opłata za opóźnienie w wysokości maksymalnie 15 zł za każdy dodatkowy kontakt telefoniczny lub wysłany list. Ta opłata odzwierciedla rzeczywisty koszt, jaki musi firma ponieść, gdy klient spóźni się ze spłatą. Jeśli opóźnienie w spłacie przekroczy 30 dni i pożyczkobiorca nie skontaktuje się z nami do tego momentu, zawarta umowa zostaje wypowiedziana w celu odzyskania wierzytelności.
Procedura windykacyjna:                                         W razie braku możliwości płatności w pierwszej kolejności skontaktuj się z Swoim Przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu Procedury windykacyjne są następujące: w przypadku niespłacenia odpowiedniej ilości rat (12) sprawa trafia do działu windykacji, następuje kontakt w sprawie spłaty pożyczki. W przypadku dalszego niespłacenia raty postępowanie odbywa się zgodnie z zapisami polskiego prawa zatem występuje wezwanie do zapłaty, w ostateczności sprawa trafia do sądu.
Szukasz Kredytu Bez BIK,BIG,KRD ?

Twoje imię (wymagane)

Twoje nazwisko (wymagane)

Twój e-mail (wymagane)

Telefon (wymagane)

PESEL (wymagane)

Kod pocztowy (wymagane)

Miejscowość (wymagane)

Kwota kredytu (wymagane)

 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie
moich danych osobowych na zasadach
określonych w Regulaminie.

 

Zasady dotyczące przedłużenia pożyczki: Warunkiem przedłużenia jest spłata odsetek, składki ubezpieczeniowej i prowizji za przedłużenie okresu spłaty pożyczki. Pożyczka nie odnawia się automatycznie. Aby odnowić pożyczkę należy zgłosić zapytanie miesiąc przed spłatą ostatniej raty. Odnowienie pożyczki jest możliwe tylko wtedy gdy pierwsza pożyczka była spłacana w terminie.
Wpływ pożyczki na zdolność kredytową:       Określanie zdolności kredytowej Klienta opiera się głównie na analizie dochodów Klienta. Istotną rolę odgrywają również czynniki, takie jak: podjęte wcześniej zobowiązania oraz historia kredytowa Klienta. Jeżeli raty kredytowe nie są spłacane w sposób regularny, Użytkownikowi grozi utrata pozytywnej historii kredytowej, a co za tym idzie, mogą pojawić się negatywne wpisy w BIK.
Szybka Pożyczka Firmowa
Kredyt Gotówkowy Do 150 tyś
Pożyczka Gotówkowa Do 10 tyś
Kredyt Bez Baz Do 25 000 tyś zł
NOWE