Artykuły dla tagu: ‘krd’

Chwilówka nie sprawdzi cię w BIK, ale w BIG już tak

O 60–70 proc. wzrosła liczba raportów, jakie firmy kupiły w biurach informacji gospodarczej.

Mariusz Hildebrand, prezes BIG InfoMonitora, ocenia, że wszystkie liczące się firmy pożyczkowe sprawdzają już swoich potencjalnych klientów w bazach BIG-ów, czyli biur informacji gospodarczej.

– Nie zawsze tak było. W ciągu ostatnich dwóch lat sektor ten zwiększył zdecydowanie swoją aktywność przy ocenie klienta, wykorzystując zasób informacji, które posiadają biura informacji gospodarczej i Biuro Informacji Kredytowej – mówi. W I kw. zarządzane przez niego biuro sprzedało firmom pożyczkowym o 66 proc. więcej raportów niż rok temu.

57-proc. wzrostem sprzedaży raportów pożyczkodawcom chwali się Rejestr Dłużników ERIF. Anna Pakulska, dyrektor sprzedaży w obszarze klienta strategicznego w ERIF, potwierdza: zwiększone zainteresowanie pożyczkodawców informacjami w bazie biura zaczęło się z początkiem 2013 r. i rośnie.

Podobnie było w Krajowym Rejestrze Długów, który notował kilkusetprocentowe wzrosty liczby sprzedanych raportów w ubiegłym roku. Andrzej Kulik z KRD mówi, że co prawda w I kw. tego roku ta dynamika wyhamowała (liczba sprzedanych raportów zwiększyła się o 7 proc.), ale wynika to z praktyki największych firm pożyczkowych: raz sprawdzonego klienta na ogół nie weryfikują ponownie.

BIG-i niechętnie dzielą się informacjami na temat konkretnych liczb sprzedanych raportów, ale idą one w miliony w ciągu roku. To wniosek na podstawie danych przedstawianych przez niektóre biura, ale też informacji z samych firm pożyczkowych. Vivus, jedna z największych spółek pożyczających przez internet, deklaruje, że miesięcznie zamawia 100 tys. raportów. Provident, największa firma udzielająca pożyczek ratalnych, na razie kupuje kilkanaście tysięcy na miesiąc, ale zamierza ściślej współpracować z BIG-ami i zamawiać 50–60 tys. O kilkudziesięciu tysiącach raportów miesięcznie mówią też przedstawiciele Ferratum Banku.

Skąd ta eksplozja zainteresowania informacjami o dłużnikach? Katarzyna Małolepszy, menedżer w Kredito24.pl, uważa, że to wzrost szkodowości wysoki odsetek niespłacanych pożyczek) wymusił zaostrzenie polityki pożyczkowej. Loukas Notopoulos, prezes Vivusa, wiąże to z kolei z bardzo szybkim rozwojem sektora pożyczek udzielanych online, który standardowo musi używać narzędzi do szybkiego weryfikowania potencjalnych klientów. – My zawsze sprawdzaliśmy zadłużenie klientów. Nie jest to jednak standardem wśród firm, które działają w modelu tradycyjnym, w szczególności z obsługą domową – mówi.

Marcin Żuchowski, dyrektor do spraw ryzyka kredytowego w Providencie, jako kolejny powód podaje coraz większy zakres danych, jakie można uzyskać w BIG-ach, co zwiększa ich użyteczność. – W ciągu ostatnich trzech lat zwiększył się zasięg informacji o długu niekomercyjnym: samorządy dostarczają do BIG-ów danych na przykład o nieopłaconych przejazdach komunikacyjnych czy alimentach – przypomina.

Skutkiem zagęszczenia weryfikacyjnego sita jest spory odsetek odrzuceń wniosków osób ubiegających się o pożyczkę. Provident akceptuje ok. 30 proc. wniosków, Vivus – ok. 40 proc. Ferratum Bank deklaruje, że przyjmuje co czwartą aplikację o pożyczkę, Kredito24 – że od 15 do 40 proc.

Firmy pożyczkowe zwracają jednocześnie uwagę, że informacje zbierane przez BIG-i to i tak dane niewystarczające, by mieć stuprocentową pewność w ocenie ryzyka. Jeśli ktoś nie zalega z zapłatą rachunku za prąd czy kablówkę, za to np. nie spłacał kredytu, to nie w każdym BIG-u są dane na ten temat. Pełną historię kredytową ma Biuro Informacji Kredytowej – w BIK można sprawdzić nie tylko, czy potencjalny klient ma długi wobec banku, ale jak w ogóle radził sobie ze spłatą kredytów i ile ich ma w tej chwili. Jednak zaledwie kilka firm kupuje raporty bezpośrednio w BIK. Nieliczne w swoich modelach oceny stosują technologię BIG Data – czyli analizują informacje o kliencie dostępne w sieci. System Kredito24 (który stosuje tę metodę) przetwarza ok. 8 tys. danych, m.in. profile w portalach społecznościowych czy informacje geolokalizacyjne, które porównuje z tymi podanymi we wniosku.

Pożyczając, można nie tylko zarobić, ale i stracić
Zbyt liberalne podejście do oceny ryzyka może wiele kosztować. Widać to w wynikach niektórych publicznych spółek pożyczkowych. Wyjątkowo boleśnie przekonała się o tym notowana na giełdowym rynku NewConnect białostocka Marka. W 2012 r. skupiła się na powiększaniu portfela udzielanych pożyczek i ekspansji terytorialnej, ale zawiódł sposób oceny ryzyka. Pogorszenie jakości portfela było jedną z przyczyn strat w 2012 r. (621 tys. zł netto). Przez cały ubiegły rok firma próbowała uporządkować należności, wprowadzając m.in. bardziej restrykcyjne wymagania dla nowych klientów (co przełożyło się na spadek przychodów o jedną trzecią). Marka zaczęła też aktywnie dochodzić należności z wcześniej udzielanych pożyczek: pod koniec 2013 r. przekazała firmom windykacyjnym pakiet o wartości 1 mln zł, a do sądów skierowała pozwy na 4 mln zł. Ale błędy z poprzednich lat nadal ciążą na jej wynikach: w 2013 r. strata wyniosła już 8,7 mln zł. A wskaźnik zadłużenia netto do kapitałów własnych pogorszył się na tyle, że obligatariusze spółki mieli prawo zażądać przedterminowego wykupu obligacji (ponoć nikt nie skorzystał z tego prawa).

Z danych finansowych, jakie prezentują publiczne spółki pożyczkowe, wynika, że zyski z pożyczania pieniędzy zwiększył jedynie lider rynku, czyli Provident. Zysk brutto (podawany w funtach) wzrósł o blisko 17 proc., przy 10-proc. wzroście przychodów. Mniejsze spółki z NewConnect – SMS Kredyt i Wierzyciel – zanotowały spadki zysków. W pierwszym przypadku obniżka wyniosła 14 proc., choć akcja pożyczkowa zwiększyła się o połowę, a spółka chwali się biciem rekordów sprzedaży (w IV kw. miała wynieść 13,4 mln zł, o 45,6 proc. więcej niż przed rokiem). W Wierzycielu zysk netto spadł o 30 proc. Firma tłumaczy to niższym niż w poprzednich latach oprocentowaniem pożyczek.

Firmy pożyczkowe chciałyby mieć szerszy dostęp do informacji o swoich klientach.

Według branży pożyczkowej poza dostępem do rejestru dłużników, pożyczkodawcy powinni zyskać możliwość wglądu w dane np. o produktach finansowych klienta, a także historii spłat jego wcześniejszych zobowiązań. To byłaby szansa na obniżenie kosztów pożyczek, a zarazem zwiększenie ich dostępności.

Obecnie jedną z ważniejszych barier w procesie udzielania pożyczek jest brak wystarczającej wiedzy firm pożyczkowych na temat klientów. Niepewność co do ich rzetelności i terminowości spłat podnosi koszty udzielanych pożyczek oraz może prowadzić do decyzji odmownej.

– Rejestr długów pozwala nam przede wszystkim wyeliminować tych nieuczciwych klientów, bo i tacy są, którzy chcą wykorzystywać pewne możliwości do tego, żeby wyłudzać pieniądze – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Piotr Kaczmarski, dyrektor Departamentu Obsługi Klienta Vivus Finance. – W momencie, gdy mają zadłużenie w jednej, drugiej czy trzeciej firmie, potrafią iść do czwartej i też prosić o pożyczkę. Oni doskonale wiedzą, że nie powinni jej brać i że jej nie spłacą.

W celu uzyskania bliższych informacji na temat historii kredytowej danego klienta, firmy pożyczkowe mogą obecnie korzystać m.in. z usług Krajowego Rejestru Długów (KRD). Pozwala im to dokładniej oszacować zdolność kredytową pożyczkobiorcy i ograniczyć ryzyko związane z podjęciem złej decyzji o udzieleniu pożyczki.

– Bez takiej firmy jak KRD bylibyśmy bez takiej wiedzy, bez dostępu do informacji, że dana osoba jest zadłużona w kilku innych przedsiębiorstwach – podkreśla Kaczmarski.

Fakt, że ktoś figuruje w KRD nie oznacza, że nie dostanie pożyczki. Jak wyjaśnia Kaczmarski, w procesie badania zdolności kredytowej do każdego klienta podchodzi się indywidualnie, za każdym razem biorąc pod uwagę różne czynniki, które mogą wpływać na jego wypłacalność.

– Chcemy wiedzieć, jakie są nawyki płatnicze, jakie są nawyki dotyczące spłacalności każdego klienta, bo my go po prostu nie widzimy, nie znamy – mówi Kaczmarski. – My byśmy chcieli mieć dostęp do znacznie szerszej informacji, o tym, jakich kart płatniczych ludzie używają, czy często, jakie mają nawyki płatnicze, czy płacą swoje zobowiązania regularnie. To dopiero byłoby rewolucją na rynku polskim.

Choć już na pierwszym etapie badania zdolności kredytowej firmy pożyczkowe sięgają po informację do KRD, często i ona może okazać się niewystarczająca. Tym bardziej, że rzetelnej oceny zdolności kredytowej oczekują też sami klienci, którzy często nie są w stanie samodzielnie oszacować, jaką kwotę mogliby pożyczyć, żeby ją bez problemu spłacić.

Niepełna informacja na temat potencjalnych dłużników powoduje, że firmy pożyczkowe zawsze muszą brać pod uwagę ryzyko niewywiązania się klienta ze zobowiązań. To z kolei przekłada się na wyższe koszty udzielanych pożyczek.

– Każdy uczciwy przedsiębiorca, a większość taka jest, ogląda dwa razy każdą złotówkę, którą musi pożyczyć konsumentowi lub innej firmie. On chce zapłacić pensje swoim pracownikom, chce spłacić swoje zobowiązania, w związku z tym musi podjąć ryzyko decydując, czy może udzielić pożyczki, kredytu – dodaje.

Podkreśla przy tym, że zmiana reguł gry na rynku firm pożyczkowych byłaby korzystna dla obu stron.

– Gdyby pożyczkodawca dysponował taką wiedzą, na pewno udzieliłby takiej pożyczki taniej, szybciej, łatwiej. Bezwzględnie znacznie większa grupa osób miałaby dostęp do pieniędzy, zarówno na rynku konsumenckim, jak i biznesowym – zapewnia.

Związek Firm Pożyczkowych, do którego należy m.in. Vivus Finance, zgadza się z proponowaną przez Ministerstwo Finansów (w ramach uregulowania rynku pożyczek pozabankowych) zasadą wzajemności we współpracy z BIK i BIG-ami. Zgodnie z nią firmy pożyczkowe na zasadach dobrowolności miałyby raportować tym instytucjom zarówno o swoich dłużnikach, jak i o klientach rzetelnie spłacających zobowiązania.

Czyszczenie rejestrów BIK, KRD. Nowość w serwisie !!!


Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom klientów na rynku finansowym, nasi specjaliści z zakresu prawa i finansów
stworzyli nowatorską usługę mająca na celu usunięcie negatywnej historii kredytowej u osób,
które mają lub miały problemy ze spłatą swoich zobowiązań kredytowych i znaleźli się w którymś z rejestrów Klientów Nierzetelnych (BIK, Bankowy Rejestr, KRD)

W naszej ofercie jest również usługa czyszczenia zapytań kredytowych widocznych w BIK-u.

 

Wstępnie bezpłatnie sprawdzamy zasadność usunięcia wpisów w rejestrach (niestety nie u każdego możliwe jest wykonanie usługi czyszczenia historii kredytowej),sprawdzamy całą historię kredytową Klienta i informujemy go o tym, jakie są warunki usunięcia takich wpisów.

Nasze działania dostosowujemy do indywidualnych potrzeb oraz możliwości naszych Klientów.

W skład naszych działań przy obsłudze Klienta indywidualnego wchodzą:

  • – korespondencja z Wierzycielami
  • – renegocjacja umów- negocjowanie umorzeń
  • – restrukturyzacja kredytów
  • – reprezentowanie Dłużnika w postępowaniach komorniczych
  • – wykreślanie wpisów z Biura Informacji Kredytowej (BIK), Krajowego Rejestru Dłużników (KRD),Bankowego Rejestru i innych rejestrów Dłużników
  • – reprezentacja przed organami administracji publicznej i terenowej

Więcej informacji uzyskają Państwo klikając w poniższy link:

Czyszczenie Rejestrów BIK, KRD i innych

BIK nie składa broni, będzie walczyło o firmy pożyczkowe.

Dziś pełnej współpracy między Biurem Informacji Kredytowej a firmami pożyczkowymi – poza jednym wyjątkiem – praktyczne nie ma. Firmy mogą pozyskać informacje o niespłacanych kredytach, ale pośrednio, z biur informacji gospodarczej takich jak BIG InfoMonitor. Nie mają natomiast dostępu do pozytywnej historii kredytowej potencjalnych klientów. I same nie przekazują danych do BIK.

Pożyczkodawcy zdają sobie sprawę, że brak takiego dostępu utrudnia pełną ocenę ryzyka, dlatego też zaczęli prace nad stworzeniem własnej bazy danych. Miałaby ona działać na zasadach podobnych do BIK. DGP pisał o tym w ubiegłym tygodniu.

BIK nie zamierza jednak biernie się temu przyglądać. W czwartek – wspólnie z BIG InfoMonitorem – będzie przekonywało pożyczkodawców do rozszerzenia współpracy. Mariusz Cholewa, prezes biura, twierdzi, że zależy mu przede wszystkim na wzajemnej wymianie informacji z firmami.

– Część instytucji, z którymi rozmawiamy, jest na to gotowa – ocenia.

Ale firmy pożyczkowe stawiają warunki. Najważniejszy: obniżka ceny za raport. Według Loukasa Notopoulosa, prezesa firmy Vivus, to będzie najważniejszy problem do rozwiązania.

– Chcielibyśmy płacić tyle co banki – mówi szef Vivusa. Tymczasem obecnie firmy pożyczkowe uiszczają opłatę wynoszącą ponad 20 zł za każdy raport. Banki za to samo płacą ok. 7 zł.

Wtóruje mu Jarosław Chęciński, dyrektor zarządzający Profi Credit. Jego zdaniem zbyt wysokie koszty raportów z BIK mogą automatycznie wykluczyć z rynku mniejsze firmy.

– Jeśli cena będzie zbyt wysoka, mniejszych podmiotów zwyczajnie nie będzie stać na podjęcie współpracy, a co za tym idzie, wartość takiego rozwiązania będzie mniejsza, a jego zasięg ograniczony – wskazuje.

Taki scenariusz odrzuca Provident, lider pozabankowego rynku pożyczkowego. Według Marcina Żuchowskiego, członka zarządu ds. ryzyka kredytowego firmy, Providenta interesuje tylko takie rozwiązanie, które zapewniłoby całej branży pożyczek pozabankowych dostęp do pełnej informacji.

– Są dwa potencjalne kierunki rozwoju tego systemu wymiany informacji. Albo to będzie w jakiejś formie zintegrowane z BIK, albo powstanie rozwiązanie stworzone przez same firmy pożyczkowe, może przy udziale biur informacji gospodarczej. Musimy poznać wady i zalety obu tych wariantów. Nas interesuje, żeby docelowo na rynku była dostępna kompleksowa informacja o obsłudze zobowiązań – mówi Żuchowski.

Oprócz wysokich cen wymienia jeszcze inne przeszkody we współpracy z BIK. Na przykład zbyt skomplikowany jego zdaniem sposób przekazywania danych przez biuro.

– Jest jeszcze jeden problem: to podstawa prawna, na jakiej miałoby dochodzić do wymiany informacji między sektorem pożyczkowym a BIK. Banki robią to na podstawie prawa bankowego, my moglibyśmy to robić na zasadach ogólnych. A to oznacza, że każdorazowo klient musiałby się godzić na przekazywanie i przetwarzanie jego danych. Co więcej, w każdej chwili mógłby taką zgodę wycofać. Mógłby to zrobić np. wówczas, gdyby przestał spłacać pożyczkę – tłumaczy członek zarządu Providenta.

Chwilówki stworzą własny BIK.
Klienci będą mieć problemy z zaciąganiem pożyczek?

Niebankowe instytucje pożyczkowe chcą utworzyć wspólną bazę danych o swoich klientach. Miałaby ona służyć lepszej ocenie ryzyka kredytowego. Dziś firmy takie jak Provident czy Vivus weryfikują klientów w bazach biur informacji gospodarczej oraz, rzadziej, w Biurze Informacji Kredytowej. Rzadziej, bo jest to drogie (każde zapytanie to kilkanaście złotych) i skomplikowane (uzyskanie informacji z BIK wymaga za każdym razem zgody pożyczkobiorcy). Poza tym duża część klientów sektora pożyczkowego nie widnieje w żadnym rejestrze i nie ma historii finansowej. Utworzenie nowej bazy ma więc te problemy wyeliminować.

Osiem dużych firm zajmujących się udzielaniem krótkoterminowych pożyczek, w tym Provident, Vivus i ViaSMS, chce utworzyć bazę, w której będą gromadzone informacje o klientach i ich zobowiązaniach wobec niebankowych pożyczkodawców. Informacje te mają posłużyć do precyzyjniejszej oceny zdolności kredytowej osób wnioskujących o pożyczki. Wczoraj odbyło się robocze spotkanie przedstawicieli tych firm w sprawie szczegółów przedsięwzięcia. Mają nadzieję, że baza powstanie już w przyszłym roku. Ma funkcjonować w oparciu o ustawę o biurach informacji gospodarczej.

Przedstawiciele branży pożyczkowej szacują, że na rynku może być nawet kilka milionów osób, które nie są klientami banków, ale korzystały w przeszłości lub będą w przyszłości korzystać z usług niebankowych pożyczkodawców. Osoby te mają więc zobowiązania wobec instytucji finansowych, ale wiedzy na ten temat nie ma w Biurze Informacji Kredytowej, gdzie trafiają jedynie dane z banków. Firmy pożyczkowe chcą więc wymieniać się między sobą informacjami o klientach, by nie dawać pożyczek osobom nadmiernie zadłużonym.

Obecnie z usług firm pożyczkowych korzysta ponad 1,3 mln Polaków, którzy w ubiegłym roku zaciągnęli u nich kredyty konsumpcyjne na kwotę ok. 2,3 mld zł.

Powstanie nowej bazy dla tych osób miałoby kilka konsekwencji. – Część klientów, która jest nadmiernie zadłużona i ma pożyczki w kilku firmach, na pewno będzie miała problem z zaciągnięciem kolejnego zobowiązania – mówi Jarosław Sadowski, główny analityk Expandera.

Eksperci dodają też, że powstanie nowej bazy może ułatwić rozpoczęcie budowy pozytywnej historii finansowej osobom, które dotąd nie miały do czynienia z bankami. – Dzięki temu mogą one w przyszłości łatwiej uzyskiwać kredyty. Pod warunkiem jednak, że banki dostaną dostęp do nowej bazy – mówi Michał Sadrak, analityk Open Finance. Czytaj dalej…

Nowość! Pożyczka Od Citi !!!
Szybka Pożyczka Bez BIK
Rzeczywista roczna stopa oprocentowania: Oprocentowanie pożyczek to od 8,5 % do 18,95 %. Oprocentowanie jest zmienne i zależy od wysokości pożyczki, oraz okresu na jaki została wzięta pożyczka. Kwoty pożyczek i ich koszt całkowity w opcji spłaty rat przelewem, zaciągniętych na okres 12 miesięcy: Kwota: 1000 zł / Do spłaty: 1325,54 zł / Rata: 110,46 zł Kwota: 2000 zł / Do spłaty: 2651,08 zł / Rata: 220,92 zł Jeśli potrzebujesz szybkiej gotówki bez zbędnych formalności, to właśnie dla Ciebie jest nasza oferta. Nasi przedstawiciele udzielą Państwu telefonicznie odpowiedzi na każde pytanie i przedstawią szczegółową ofertę. Bezpłatnie i niezobowiązująco.
Konsekwencje opóźnień oraz braku płatności rat: Dla osób korzystających z obsługi domowej wskazany jest kontakt się ze swoim przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu. W przypadku pożyczki bez obsługi domowej (tzn. spłacanej przelewem na nasze konto), w razie niespłacenia raty w terminie, zostanie naliczona opłata za opóźnienie w wysokości maksymalnie 15 zł za każdy dodatkowy kontakt telefoniczny lub wysłany list. Ta opłata odzwierciedla rzeczywisty koszt, jaki musi firma ponieść, gdy klient spóźni się ze spłatą. Jeśli opóźnienie w spłacie przekroczy 30 dni i pożyczkobiorca nie skontaktuje się z nami do tego momentu, zawarta umowa zostaje wypowiedziana w celu odzyskania wierzytelności.
Procedura windykacyjna:                                         W razie braku możliwości płatności w pierwszej kolejności skontaktuj się z Swoim Przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu Procedury windykacyjne są następujące: w przypadku niespłacenia odpowiedniej ilości rat (12) sprawa trafia do działu windykacji, następuje kontakt w sprawie spłaty pożyczki. W przypadku dalszego niespłacenia raty postępowanie odbywa się zgodnie z zapisami polskiego prawa zatem występuje wezwanie do zapłaty, w ostateczności sprawa trafia do sądu.
Szukasz Kredytu Bez BIK,BIG,KRD ?

Twoje imię (wymagane)

Twoje nazwisko (wymagane)

Twój e-mail (wymagane)

Telefon (wymagane)

PESEL (wymagane)

Kod pocztowy (wymagane)

Miejscowość (wymagane)

Kwota kredytu (wymagane)

 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie
moich danych osobowych na zasadach
określonych w Regulaminie.

 

Zasady dotyczące przedłużenia pożyczki: Warunkiem przedłużenia jest spłata odsetek, składki ubezpieczeniowej i prowizji za przedłużenie okresu spłaty pożyczki. Pożyczka nie odnawia się automatycznie. Aby odnowić pożyczkę należy zgłosić zapytanie miesiąc przed spłatą ostatniej raty. Odnowienie pożyczki jest możliwe tylko wtedy gdy pierwsza pożyczka była spłacana w terminie.
Wpływ pożyczki na zdolność kredytową:       Określanie zdolności kredytowej Klienta opiera się głównie na analizie dochodów Klienta. Istotną rolę odgrywają również czynniki, takie jak: podjęte wcześniej zobowiązania oraz historia kredytowa Klienta. Jeżeli raty kredytowe nie są spłacane w sposób regularny, Użytkownikowi grozi utrata pozytywnej historii kredytowej, a co za tym idzie, mogą pojawić się negatywne wpisy w BIK.
Szybka Pożyczka Firmowa
Kredyt Gotówkowy Do 150 tyś
Pożyczka Gotówkowa Do 10 tyś
Kredyt Bez Baz Do 25 000 tyś zł
new