Artykuły dla tagu: ‘spłata’

Oszczędzaj zamiast pożyczać.
Sprawdź jak uniknąć pętli kredytowej.

976ePożyczki na niskie kwoty to uciążliwy problem wielu polskich rodzin. Bierzemy kredyt na kilka tysięcy złotych, bo myślimy, że niska rata nie nadwyręży naszego budżetu.

Szybko jednak okazuje się, że nas na to nie stać. Żeby spłacić pożyczkę… Bierzemy następną. Pętla kredytowa jest kłopotem, z którego ciężko się wykaraskać. Co zrobić, by do niego nie dopuścić?

 
Dlaczego bierzemy „chwilówki”?

Pożyczki bierzemy z wielu powodów. Czasami jesteśmy nagabywani przez konsultantów telefonicznych, kusimy się na „atrakcyjną promocję”, „200 zł w prezencie”, „tablet za darmo” i tym podobne. Ludziom wydaje się, że prezent czy darmowe raty przez pierwszych kilka miesięcy uzupełnią różnicę pomiędzy wartością pożyczki a spłacaną przez nas kwotą.

Umowy na „chwilówki” często zawieramy pod wpływem impulsu. Nie możemy znieść myśli o trochę mniej wystawnych niż zwykle świętach lub brakuje nam tysiąca złotych do nowego samochodu. Czasem powody są poważniejsze: choroba lub śmierć żywiciela rodziny zmusza nas do wzięcia kredytu.

Umowy na takie pożyczki zawierane są szybko i praktycznie bezwarunkowo, dlatego pieniądze dostaje prawie każdy – bez względu na sytuację materialną. Schody zaczynają się, gdy brakuje funduszy na spłatę zadłużenia. Wpadamy w błędne koło kolejnych i kolejnych „chwilówek”.

 
Przezorny zawsze ubezpieczony

Jak mawiały nasze babcie – „lepiej zapobiegać, niż leczyć”, więc żeby nie zaskoczyła nas sytuacja, w której nagle potrzebujemy kilku tysięcy, warto pomyśleć wcześniej o odłożeniu pieniędzy na czarną godzinę.

Jedną z form zabezpieczenia może być polisa na życie. Myślisz, że Cię na nią nie stać? Nic bardziej mylnego! Ceny składek ubezpieczenia zaczynają się już od 3 zł dziennie. To mniej, niż płacisz za gazetę. Pomyśl: kwota, którą miesięcznie wydasz na polisę życiową, na pewno będzie dużo niższa niż rata pożyczki. Dodatkowo możesz wykupić ubezpieczenie z funkcją oszczędnościową, dzięki której możesz odkładać pieniądze jak na lokacie. Oprócz tego oczywiście masz zapewnioną ochronę życia i pomoc w sytuacji ciężkiej choroby. Nie jesteś w stanie przewidzieć przyszłości – gdy zdarzy Ci się wypadek lub dopadną Cię problemy zdrowotne, nie będziesz musiał brać pożyczki, by poradzić sobie z kłopotami finansowymi. Pieniądze zostaną Ci wypłacone z odszkodowania.

 
Zbieraj na przyjemności

Większy problem pojawia się, gdy masz tendencję do pożyczania pieniędzy na tak naprawdę nieistotne wydatki. I tu, niestety, musisz popukać się w głowę i poszukać w niej resztek rozsądku. Nie warto nakładać na siebie zobowiązania finansowego dla produktu wartego 2 000 zł! Jeśli chcesz odłożyć pieniądze na jakiś cel, ustal kwotę, którą miesięcznie możesz na niego przeznaczyć. Jeśli odwleczesz zakup na później, będziesz mógł pomyśleć nad tym czy naprawdę chcesz i potrzebujesz takiego zakupu. W ciągu czasu, który upłynie, rzecz, którą chcesz kupić, straci neico ze swej wartości rynkowej – po prostu potanieje.

 
Gdy już wpadniesz w pułapkę

Gdy uwikłasz się w pętlę kredytową, zostaje Ci praktycznie jedno rozwiązanie. Jest nim kredyt konsolidacyjny. Zamiast wielu rat kredytowych będziesz spłacać jedną.

Kredyt konsolidacyjny oznacza przeniesienie wszystkich zadłużeń do jednego banku. Raty rozłożone są na dłuższy okres, lecz wysokość jednej spłaty jest niższa, niż w przypadku spłacania kilku kredytów osobno. Łatwiej jest zapanować nad jednym wydatkiem, niż nad wieloma w różnych terminach.

Jak widzisz, z każdej sytuacji jest jakieś wyjście. Jeśli nawet wpadłeś w pętlę, nie dopuść do tej samej sytuacji po raz drugi!

Antylichwiarskie przepisy uderzą w ubogich.
Stracą dostęp do pożyczek.

Młodzi, ale bez stałego zatrudnienia, oraz ci, którzy biorą niewielkie kwoty na zaspokojenie podstawowych potrzeb, mogą stracić dostęp do pożyczek.

Wprowadzenie limitów na koszty udzielanych pożyczek w wersji proponowanej przez Ministerstwo Finansów negatywnie odbije się na rynku – twierdzi Andrzej Roter, dyrektor generalny Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych. MF chce ograniczenia kosztów pozaodsetkowych (np. opłat za rozpatrzenie wniosków czy z tytułu ubezpieczenia), bo uważa, że firmy pożyczkowe za głęboko sięgają do kieszeni klientów.

– Zjawisko wykluczenia z rynku kredytowego pojawi się z całą pewnością. I będzie dotykało najmniej zamożnych konsumentów, bo są to, co do zasady, klienci najwyższego ryzyka. Potrzebują małej kwoty na krótki czas lub większej, pożyczonej na dłużej – ocenia Roter.

Firma Vivus, lider pozabankowych pożyczek udzielanych przez internet, szacuje tę grupę potencjalnie wykluczonych na ok. 400 tys. osób. Taki będzie skutek wycofania z oferty pożyczek poniżej 800 zł, których nie będzie się opłacało udzielać po wprowadzeniu limitów.

Według Marka Bosaka z Vivusa problem niekoniecznie musi dotyczyć osób o niskich dochodach i przekredytowanych, których faktycznie należałoby chronić przed dalszym zadłużaniem. – To głównie klienci, którzy zostaną wykluczeni ze względu na charakter pracy – brak stałej umowy. To pracownicy tymczasowi, sezonowi, zatrudniani przez firmy pośrednictwa pracy. Oni nie mogą liczyć na kredyty bankowe i oferta firm pożyczkowych była dla nich jedyną dostępną. Co ważne, rodzaj umowy o pracę nie wpływa na jakość spłaty, to są klienci wyjątkowo dobrze pilnujący swoich zobowiązań – podkreśla Bosak.

Dalej w swoich szacunkach idzie Jarosław Chęciński, dyrektor wykonawczy w Profi Credit. To firma z drugiego bieguna: specjalizuje się w pożyczkach długoterminowych (średnio 40-miesięcznych) w wysokości 4–5 tys. zł.

– Po wprowadzeniu ustawy musielibyśmy ograniczyć wielkość pożyczki do 1–2 tys. zł, a czas kredytowania skrócić do dwóch lat. To spowoduje wzrost pojedynczej raty do poziomu przewyższającego możliwości naszego klienta. Oceniam, że nasz biznes może zostać ograniczony nawet o 80 proc. – szacuje Chęciński. Jest dużym pesymistą w ocenach skali wykluczenia na całym rynku pożyczkowym. – Według niektórych wyliczeń pożyczki pozabankowe wzięło 2 mln Polaków. W mojej ocenie skala wykluczenia może być większa niż 400 tys. osób – może sięgnąć nawet miliona. Tylko przez bazy Profi Credit przechodzi ok. miliona osób potencjalnych klientów, z których zaledwie 50 tys. dostaje pożyczkę – kończy.

Kto jest zagrożony? Chęciński wyróżnia trzy grupy klientów. Emeryt lub rencista, w wieku ok. 65 lat, z dochodami rzędu 2 tys. zł brutto miesięcznie. Druga grupa to osoby w wieku 40–50 lat, zatrudnione na etacie, z dochodem powyżej 2 tys. zł, ale mający inne zobowiązania finansowe, przez co nie mogą uzyskać kolejnego kredytu bankowego. Trzecia, najbardziej ryzykowna, to osoby między 30. a 40. rokiem życia, pracujący na podstawie umów śmieciowych, o niskich dochodach lub negatywnej historii kredytowej.

Najbardziej ostrożnie skutki wprowadzenia przepisów antylichwiarskich ocenia firma PwC w swoim raporcie sfinansowanym przez lidera rynku – firmę Provident. Według wyliczeń PwC wprowadzenie limitów spowoduje, że nierentowne staną się pożyczki do 500 zł udzielane na góra trzy miesiące. To oznacza koniec dla 14 proc. oferty (pod względem liczby zawieranych umów). Zgrubny szacunek (na podstawie danych od dwóch liderów głównych segmentów rynku, którzy łącznie obsługują 1,4 mln klientów), te 14 proc. odpowiadałoby liczbie ok. 200 tys. pożyczkobiorców.

Według Macieja Skuza, dyrektora departamentu badań i analiz w Providencie, możliwe są dwa scenariusze. Pierwszy: firmy pożyczkowe utrzymają w ofercie niskokwotowe pożyczki mimo ich nierentowności, bo jest to dla nich sposób na przyciągnięcie klienta i przetestowanie modelu oceny ryzyka. W drugim scenariuszu pożyczkodawcy wycofają takie pożyczki z ofert. Konsekwencje? – Można się spodziewać, że w sytuacji kiedy te niższe pożyczki znikną, to osobom, które dotychczas z nich korzystały, zostanie szara strefa, w żaden sposób nieregulowana. Druga opcja to rezygnacja z pożyczania pieniędzy w ogóle. Ale to też może mieć swoje konsekwencje, takie, że osoby te przestaną regulować inne zobowiązania, np. nie zapłacą rachunków – mówi Skuz.

– Na rynkach, gdzie wprowadzono podobne regulacje, tylko niewielka grupa zrezygnowała z zaciągania pożyczek. One brane są na podstawowe potrzeby, a tych żadna regulacja nie zlikwiduje. Podstawowe kierunki migracji to lombardy i szara strefa. W pismach do Ministerstwa Finansów wielokrotnie zwracaliśmy uwagę na to, że lombardy nie zostały w żaden sposób uregulowane, a powinno być to pierwsze miejsce, gdzie należałoby chronić konsumenta – mówi Marek Bosak.

 
Jeśli firmy wycofają pożyczki, to biznes zejdzie do szarej strefy

Firmy pożyczkowe działające w internecie są dość ostrożne w dobieraniu klientów. W przypadku tych nowych każda informacja negatywna z Krajowego Rejestru Długów z reguły uniemożliwia zaciągnięcie pożyczki. Duża część klientów takich firm to niekoniecznie osoby w trudnej sytuacji finansowej – to mogą być młodzi, dobrze wykształceni ludzie, którzy nie mają co liczyć na kredyt z banku, bo np. nie mają stałej umowy o pracę. Z kolei w firmach działających tradycyjną metodą, przez sieć agentów, posiadanie innych długów zazwyczaj nie wyklucza udzielenia pożyczki. Bo agenci działający lokalnie i często osobiście znający klienta, docierając do jego domu, mogą zebrać dużo dodatkowych informacji i dobrze znają wszelkie niuanse. Jeśli miałoby dojść do wykluczenia z powodu obostrzeń w działalności firm pożyczkowych, to prawdopodobnie ta grupa byłaby poszkodowana w pierwszej kolejności.

Większość pożyczkodawców, oprócz korzystania z własnych baz danych, posiłkuje się informacją zewnętrzną. Co ich interesuje? Nie ma jednego wzoru. Część firm pożyczkowych uznaje np. za wrażliwą informację, czy ktoś zalega z alimentami, czy nie. Dla nich to ważne, bo w razie windykacji sądowej tego typu roszczenia mają pierwszeństwo przed ich wierzytelnościami. Są też takie firmy, które zwracają uwagę na liczbę wierzycieli. Jeden dług to jeszcze nie tragedia. Jeśli jednak wierzycieli jest wielu, to dla sprawdzających jest to sygnał, że coś jest nie tak, że dług nie powstał przypadkiem. Czerwone światło pojawi się również dla dłużników, którzy nie spłacili swoich zobowiązań mimo przeprowadzonego postępowania sądowego i wystawionych sądownie nakazów zapłaty. Tu wyraźnie rośnie ryzyko bezpowrotnej utraty środków. Wzrasta także obawa przed oszustwem.

Firmy pożyczkowe sprawdzają również, czy ktoś płaci za prąd. Zaległości z tego tytułu mogą wykluczyć taką osobę z grona potencjalnych klientów. Prąd to podstawa egzystencji każdej rodziny, jeśli ktoś za niego nie płaci, to znaczy, że z jego finansami jest naprawdę źle.

7 rzeczy, o których musisz wiedzieć, zaciągając kredyt


 
Kredyty stwarzają ogromne możliwości finansowania różnych potrzeb.
 
Niosą ze sobą również ogromne zagrożenia.
 
Wszyscy wiedzą, jak odpowiedzialne jest zaciągnięcie kredytu.
 
Jednak w przypadkach nagłej potrzeby wsparcia finansowego, często podejmujemy nieprzemyślane decyzje.

Jak ustrzec się przed najczęstszymi błędami?
 
1. Szukanie kredytu zacznij od swojego banku.

Jeżeli jesteś stałym klientem banku, na twoje konto regularnie wpływa wypłata. Zatem jesteś wiarygodnym kredytobiorcą, dobrze znanym swojemu bankierowi. W takiej sytuacji często możesz uzyskać lepsze warunki kredytu.

2. Pożycz tylko sumę, która jest Ci niezbędna.

W interesie bankiera będzie, aby klient pożyczył jak największą sumę. Pożyczkobiorcy często dowiadując się o możliwości zwiększenia kredytu, chętnie decydują się zaciągnąć większy kredyt. Pieniądze zawsze się przydadzą. Wyższa kwota oznacza wyższy zysk dla banku. Dla klienta oznacza wyższe raty, dłuższy czas spłacania, większy koszt pożyczki.

3. Ubezpieczysz się, zapłacisz drożej.

Banki często kuszą obniżeniem oprocentowania bądź prowizji kredytu w zamian za przystąpienie do ubezpieczenia. Zazwyczaj są to ubezpieczenia od zdarzeń losowych np. utraty zdrowia, pracy, wypadków. Za sprzedaż ubezpieczenia bank dostanie dodatkową prowizję, ty zaś będziesz płacił dodatkowo kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznej raty. Z drugiej strony za niewiele ponad 2 zł dziennie zapewnisz sobie większy spokój i zabezpieczenie na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń.

4. Im krócej, tym lepiej.

Zawsze wybieraj opcje najkrótszego możliwego spłacania długu. To oczywiste, krótszy termin spłaty oznacza mniejszy koszt całkowity kredytu. Przy wyborze oferty zawsze wybieraj najkrótszy okres, na jaki pozwala zdolność kredytowa.

5. Przez internet jest taniej.

Oferty zamieszczane w internecie często są atrakcyjniejsze niż w placówkach banków. Oczywiście ma to związek z mniejszymi kosztami obsługi naszego kredytu (wynajem lokalu, pensja pracownika itp.). Dodatkowo załatwiając tego typu sprawy przez internet oszczędzamy czas.

6. Uważaj na promocje.

Nie zawsze sztandarowa promowana przez bank pożyczka jest najkorzystniejszą ofertą. Pamiętaj, bank musi zarabiać i będzie reklamował produkt, który daje mu największy zysk. Banki zobligowane są do podania pełnych kosztów kredytu. Jednak często banki robią to w taki sposób, aby łatwo było przeoczyć całkowity koszt kredytu.

7. Umowę kredytową możesz rozwiązać.

Dokładna procedura wypowiedzenia umowy kredytowej zawsze znajduję się w niej samej. Polskie prawo gwarantuje, że każdy kredytobiorca ma prawo do odstąpienia od umowy kredytowej w ciągu 14 dni od otrzymania środków.

Skąd banki wiedzą że spłacisz kredyt?


 
Analizę zdolności kredytowej bank zaczyna od określenia dochodów przyszłego kredytobiorcy.

Jednak zanim uzyskamy pozytywną opinię, bankier prześwietli nas na kilka sposobów.
 
Banki udzielając kredytu musi zbadać zdolność klienta do jego spłaty.

Banki aby usystematyzować pracę analityków, stosuje kilka głównych zasad, które decydują o pozytywnej decyzji banku.

 
 
Wysokość dochodów.

Pracownik banku na samym początku rozmowy dotyczącej kredytu, zawsze pyta o wysokość dochodów. Jest to główny czynnik decydujący o wysokości przyznanego przez bank kredytu. Oczywiście aby udowodnić wysokość dochodu, potrzebujemy odpowiedniego zaświadczenia od pracodawcy. W przypadku prowadzenia własnej działalności kredytowej, niezbędne okaże się zeznanie podatkowe. Pracownicy banku mogą kontaktować się bezpośrednio z działem księgowym twojej firmy, w celu potwierdzenia wysokości uzyskiwanego dochodu. Oprócz wewnętrznych zasad, bank musi przestrzegać również reguły narzucone przez KNF. W tym momencie bank nie może udzielić kredytu, którego rata będzie przekraczać 50% przychodów klienta. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy potencjalny klient zarabia powyżej średniej krajowej. Wówczas bank może udzielić kredytu o racie stanowiącej 65% wynagrodzenia.
 

Historia kredytowa.

Niemal równocześnie z dochodami, analityk banku sprawdzi historię kredytową klienta. Wykorzystywane są do tego dwie bazy danych BIK I BIG. Biuro informacji kredytowej gromadzi wszystkie zapisy odnośnie produktów bankowych, z których korzysta klient. Tak więc, znajdują się tam zapisy o koncie bankowym klienta, kredytach, regularności ich spłaty itd. W Biurze informacji gospodarczej znajdziemy zapisy dotyczące comiesięcznych pozabankowych zobowiązań. Najczęściej są to rachunki za prąd, telewizje, telefon itd. Narzędzia te są niewiarygodnie cenne dla banku, pokazują jak klient do tej pory radzi sobie finansowo, czy nie zalega z opłatami czy ratami innego kredytu. BIG i BIK pozwala również na dokładne oszacowanie miesięcznych wydatków klienta. Dobrze jest budować historie kredytową, choćby przez korzystanie z karty kredytowej. Może się okazać, że będzie to decydujący element w przyznaniu kredytu.
 

Scoring.

Jest to metoda porównawcza. Bank systematycznie gromadzi kilka krytycznych informacji o swoich klientach. Analizuje jak radzą sobie ze spłatą zaciągniętych kredytów. Tak powstaje wirtualny profil doskonałego kredytobiorcy. Następnie, każdy klient ubiegający się o kredyt jest porównywany z tym profilem. Im więcej mamy wspólnego z ludźmi, którzy wcześniej otrzymali kredyt i radzą sobie ze spłatą, tym mamy większe szanse na pozytywną opinię kredytowania.

Oczywiście, pomiędzy bankami istnieją różne sposoby oceny ryzyka kredytowego. Dlatego w różnych bankach zdolność kredytowa będzie się nieco różnić. Jednak podstawą jej obliczenia zawsze będzie zdolność kredytowa i wysokość dochodów.

BIG InfoMonitor: Spada zaległe zadłużenie Polaków

Spada łączne, zaległe zadłużenie Polaków. Na koniec września 2013 roku wyniosło 39,03 miliarda złotych. Zmniejszyła się również liczba dłużników, w porównaniu do końca czerwca tego roku o ponad 10 tysięcy osób. Na koniec września ponad 2,287 miliona osób nie regulowało swoich zobowiązań w terminie.

Niestety zaległość największego dłużnika w Polsce ciągle rośnie, wynosi już ponad 108 milinów złotych – wynika z 25. edycji Raportu InfoDług, przygotowanego przez BIG InfoMonitor S.A.

Wraz z publikacją kolejnych danych makroekonomicznych, pojawia się coraz więcej sygnałów zwiastujących ożywienie gospodarcze. Do tej pory jednak były to głównie dane z przedsiębiorstw, a nie gospodarstw domowych. Najnowsza edycja Raportu InfoDług uzupełnia ten brakujący obszar informacji. Co ważne są one zgodne z danymi płynącymi z gospodarki.

„Łączna kwota zaległych zobowiązań Polaków spadła. Od sześciu miesięcy spada również średnie zadłużenie przypadające na przeciętnego dłużnika. Po pierwszych 3 miesiącach podchodziliśmy do tego bardzo ostrożnie, bo takie spadki często są wynikiem zmian w portfelach wierzytelności instytucji finansowych. Po pół roku widzimy, że to też jeden z ważnych powodów, ale spłacalność zobowiązań poprawia się .” – mówi Mariusz Hildebrand, Prezes Zarządu, BIG InfoMonitor S.A.

Zaległe zadłużenie Polaków na koniec września 2013 roku wyniosło 39,03 miliarda złotych. W porównaniu do końca czerwca tego roku, oznacza to spadek o 820 milionów złotych. Podobnie spadła liczba dłużników, na przestrzeni ostatnich 3 miesięcy o ponad 10 tysięcy osób. Na koniec września ponad 2,287 miliona osób nie regulowało swoich zobowiązań w terminie.

Zadłużenie w podziale na regiony od wielu lat nie ulega zmianie. Cztery województwa, których mieszkańcy zalegają na największe kwoty to: śląskie, mazowieckie, dolnośląskie i wielkopolskie. Zadłużenie tej czwórki to ponad 20,39 miliarda złotych, czyli 52,26% wszystkich niespłaconych zobowiązań Polaków. W tych województwach mieszka również najwięcej dłużników. Jednakże zestawiając liczbę mieszkańców z liczbą klientów podwyższonego ryzyka, sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Największy odsetek dłużników występuje w Polsce zachodniej, w województwach zachodniopomorskim i lubuskim. To również stała tendencja.

„Stale podkreślamy, że z zaległym zadłużeniem w wielu przypadkach można sobie poradzić. Ponad 60% przeterminowanych zobowiązań to kwoty poniżej 5 tysięcy złotych. Niestety mamy również dłużników z milionowymi zaległościami, rekordzista zalega na ponad 108 milionów złotych i jego dług cały czas rośnie.” – zaznacza Marcin Ledworowski, Wiceprezes Zarządu BIG InfoMonitor S.A..

Wspomnianym rekordzistą jest mieszkaniec Mazowsza. Kolejni rekordowo zadłużeni zalegają na znacznie mniejsze, ale także wysokie kwoty. Pierwszą dziesiątkę zamyka osoba, której dług przekracza 18 milionów. Suma zadłużenia tej dziesiątki to ponad 1% wszystkich zaległości Polaków.

Nowość! Pożyczka Od Citi !!!
Szybka Pożyczka Bez BIK
Rzeczywista roczna stopa oprocentowania: Oprocentowanie pożyczek to od 8,5 % do 18,95 %. Oprocentowanie jest zmienne i zależy od wysokości pożyczki, oraz okresu na jaki została wzięta pożyczka. Kwoty pożyczek i ich koszt całkowity w opcji spłaty rat przelewem, zaciągniętych na okres 12 miesięcy: Kwota: 1000 zł / Do spłaty: 1325,54 zł / Rata: 110,46 zł Kwota: 2000 zł / Do spłaty: 2651,08 zł / Rata: 220,92 zł Jeśli potrzebujesz szybkiej gotówki bez zbędnych formalności, to właśnie dla Ciebie jest nasza oferta. Nasi przedstawiciele udzielą Państwu telefonicznie odpowiedzi na każde pytanie i przedstawią szczegółową ofertę. Bezpłatnie i niezobowiązująco.
Konsekwencje opóźnień oraz braku płatności rat: Dla osób korzystających z obsługi domowej wskazany jest kontakt się ze swoim przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu. W przypadku pożyczki bez obsługi domowej (tzn. spłacanej przelewem na nasze konto), w razie niespłacenia raty w terminie, zostanie naliczona opłata za opóźnienie w wysokości maksymalnie 15 zł za każdy dodatkowy kontakt telefoniczny lub wysłany list. Ta opłata odzwierciedla rzeczywisty koszt, jaki musi firma ponieść, gdy klient spóźni się ze spłatą. Jeśli opóźnienie w spłacie przekroczy 30 dni i pożyczkobiorca nie skontaktuje się z nami do tego momentu, zawarta umowa zostaje wypowiedziana w celu odzyskania wierzytelności.
Procedura windykacyjna:                                         W razie braku możliwości płatności w pierwszej kolejności skontaktuj się z Swoim Przedstawicielem, który opracuje i uzgodni plan rozwiązania problemu Procedury windykacyjne są następujące: w przypadku niespłacenia odpowiedniej ilości rat (12) sprawa trafia do działu windykacji, następuje kontakt w sprawie spłaty pożyczki. W przypadku dalszego niespłacenia raty postępowanie odbywa się zgodnie z zapisami polskiego prawa zatem występuje wezwanie do zapłaty, w ostateczności sprawa trafia do sądu.
Szukasz Kredytu Bez BIK,BIG,KRD ?

Twoje imię (wymagane)

Twoje nazwisko (wymagane)

Twój e-mail (wymagane)

Telefon (wymagane)

PESEL (wymagane)

Kod pocztowy (wymagane)

Miejscowość (wymagane)

Kwota kredytu (wymagane)

 
Wyrażam zgodę na przetwarzanie
moich danych osobowych na zasadach
określonych w Regulaminie.

 

Zasady dotyczące przedłużenia pożyczki: Warunkiem przedłużenia jest spłata odsetek, składki ubezpieczeniowej i prowizji za przedłużenie okresu spłaty pożyczki. Pożyczka nie odnawia się automatycznie. Aby odnowić pożyczkę należy zgłosić zapytanie miesiąc przed spłatą ostatniej raty. Odnowienie pożyczki jest możliwe tylko wtedy gdy pierwsza pożyczka była spłacana w terminie.
Wpływ pożyczki na zdolność kredytową:       Określanie zdolności kredytowej Klienta opiera się głównie na analizie dochodów Klienta. Istotną rolę odgrywają również czynniki, takie jak: podjęte wcześniej zobowiązania oraz historia kredytowa Klienta. Jeżeli raty kredytowe nie są spłacane w sposób regularny, Użytkownikowi grozi utrata pozytywnej historii kredytowej, a co za tym idzie, mogą pojawić się negatywne wpisy w BIK.
Szybka Pożyczka Firmowa
Kredyt Gotówkowy Do 150 tyś
Pożyczka Gotówkowa Do 10 tyś
Kredyt Bez Baz Do 25 000 tyś zł
new